
I LIGA. „Harcerze” cieszą się z pierwszych punktów, choć do optymalnej formy jeszcze trochę im brakuje. Kibice zobaczyli w sobotę jednak nieźle poukładany zespół.
Pojedynki Czuwaju z tarnowianami często mają dodatkowy smaczek. Tym razem stanowiły go osoby eksprzemyślan, którzy rzucają bramki dla zespołu z Małopolski: Dariusza Kubisztala, Łukasza Nowaka i Damiana Misiewicza. Ostatni to zresztą świeży nabytek SPR-u, lecz na „starych śmieciach” wyjątkowo nie udało mu się zagrać. Wśród gospodarzy zabrakło tymczasem znowu Macieja Kubisztala, ale młodszy z rodu nie mógł zagrać przeciwko bratu z powodu kłopotów zdrowotnych. Do składu powrócił za to po australijsko-katarskich wojażach Mateusz Kroczek i zameldował się w naprawdę niezłej formie. Skrzydłowy „Harcerzy” trafił siedmiokrotnie i był najskuteczniejszy w swoim zespole, ale nie gorzej zaprezentowali się Paweł Stołowski i zaledwie 20-letni Sebastian Piechnik. Wychowanek Vive Kielce świetnie kierował na środku grą kolegów, która mimo wszystko chwilami była rwana. Na szczęście, chociaż w pewnym momencie Czuwaj roztrwonił sporą przewagę, potrafił ją odbudować i wygrać pierwszy raz w sezonie.
SRS CZUWAJ Przemyśl 31
SPR Tarnów 26
(15-12)
CZUWAJ: Sar, Orłowski, Szczepaniec – Makowiejew 5, Kubik, Puszkarski 4, Dejnaka, Stołowski 6, Kulka 1, Żak 2, Piechnik 6, Kroczek 7.
SPR: Barnaś, Nowak – Szatko 5, Jewuła, Sanek, Karwowski 7, Nowak 4, Kubisztal 3, Kowalik 5, Wajda 2.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) oraz Michał Szpinda (Zamość). Kary: 6 oraz 10 min. Widzów: 300.
tc
[print_gllr id=160801]


