
KRAJ, PODKARPACIE. Kierowcy od pięciu lat niemal bez przerwy obserwują rosnące ceny polis OC. Nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się szybko zmienić.
Od stycznia minimalne sumy gwarancyjne w polisach OC prawdopodobnie zostaną podwyższone. Rządzący przyjęli w tej sprawie już projekt przepisów. Zdaniem resortu finansów, zmiany nie odbiją się na wysokości składek opłacanych przez kierowców, lecz zgoła odmienne stanowisko mają eksperci ubezpieczeniowi. – Zapłacimy więcej – mówią wprost.
W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o tym, że rosnące stawki ubezpieczeń OC wreszcie nieco wyhamowały. Pomimo chwilowej poprawy sytuacji, kolejne miesiące wcale nie muszą być łaskawe dla kierowców. Od stycznia wzrosną minimalne sumy gwarancyjne – co związane jest z przyjęciem unijnej dyrektywy komunikacyjnej – z 5 do 5,2 mln euro (w przypadku szkód dotyczących osoby) oraz z 1 do 1,05 mln euro (w przypadku szkód w mieniu). Co to oznacza? Możliwe kolejne wyższe koszty polis dla zmotoryzowanych.
Jest się czego bać?
Resort finansów, podobnie jak i Polska Izba Ubezpieczeń utrzymuje, że zmiany nie odbiją się na wysokości składek opłacanych przez posiadaczy samochodów, lecz nie wszyscy się z tym zgadzają. – Sumy gwarancyjne są integralną częścią składek branych pod uwagę przy wycenie polisy OC, więc jeśli idą one w górę, to wzrasta również cena ubezpieczenia – mówi Małgorzata Dawid-Mróz z biura prasowego porównywarki ubezpieczeń mfind. – Szacunkowo ceny zwiększą się nawet o 50 zł rocznie – dodaje. Kolejne wydatki w dobie rosnących cen paliw oraz coraz wyższych rachunków to zła zapowiedź na przyszłość.
W podobnym tonie wypowiadają się również niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe. – Planowany wzrost sum gwarancyjnych pociągnie za sobą podwyżkę składek reasekuracyjnych, a w konsekwencji podniesienie składek dla klienta – ocenia Doman Regulski, dyrektor Departamentu Taryfikacji w jednej z firm ubezpieczeniowych. – To czas jednak pokaże, czy ta zmiana ostatecznie przełoży się na wyższe składki za ubezpieczenia komunikacyjne – dodaje.
Płacimy krocie
Ubezpieczyciele mogą podwyższać dotychczasowe stawki stopniowo, co nie zmienia jednak faktu, że wielu kierowców będzie mogło je odczuć. Już dziś młoda osoba posiadająca samochód musi liczyć się z olbrzymim corocznym wydatkiem niekiedy nawet osiągającym poziom 2 tys. zł! – Boję się, że firmy wykorzystają projekt do podniesienia cen polis OC, które przecież i tak stoją już na niezwykle wysokim poziomie – mówił niedawno Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców.
Czym wysokie stawki są spowodowane? Przede wszystkim wypadkowością. Na samym Podkarpaciu w 2017 r. doszło aż do 1703 incydentów, w których 124 osoby poniosły śmierć. To oprócz olbrzymiej tragedii ludzkiej, obciążenie dla firm ubezpieczeniowych, które trzeba jakoś zbilansować. – Na wysokość składek wpływa także historia ubezpieczenia i szkodowości, miejsce zarejestrowania pojazdu, wiek ubezpieczonego, rodzaj pojazdu oraz zakres ubezpieczenia – tłumaczył kilka miesięcy temu w rozmowie z Super Nowościami Łukasz Łodziana, ekspert ds. polis komunikacyjnych.
Kamil Lech



4 Responses to "Ubezpieczenie OC znowu podrożeje?"