Ubezpieczenie OC znowu podrożeje?

Kierowcy obawiają się, że obowiązkowe stawki OC wzrosną. Fot. Paweł Dubiel
Kierowcy obawiają się, że obowiązkowe stawki OC wzrosną. Fot. Paweł Dubiel

KRAJ, PODKARPACIE. Kierowcy od pięciu lat niemal bez przerwy obserwują rosnące ceny polis OC. Nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się szybko zmienić.

Od stycznia minimalne sumy gwarancyjne w polisach OC prawdopodobnie zostaną podwyższone. Rządzący przyjęli w tej sprawie już projekt przepisów. Zdaniem resortu finansów, zmiany nie odbiją się na wysokości składek opłacanych przez kierowców, lecz zgoła odmienne stanowisko mają eksperci ubezpieczeniowi. – Zapłacimy więcej – mówią wprost.

W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o tym, że rosnące stawki ubezpieczeń OC wreszcie nieco wyhamowały. Pomimo chwilowej poprawy sytuacji, kolejne miesiące wcale nie muszą być łaskawe dla kierowców. Od stycznia wzrosną minimalne sumy gwarancyjne – co związane jest z przyjęciem unijnej dyrektywy komunikacyjnej – z 5 do 5,2 mln euro (w przypadku szkód dotyczących osoby) oraz z 1 do 1,05 mln euro (w przypadku szkód w mieniu). Co to oznacza? Możliwe kolejne wyższe koszty polis dla zmotoryzowanych.

Jest się czego bać?
Resort finansów, podobnie jak i Polska Izba Ubezpieczeń utrzymuje, że zmiany nie odbiją się na wysokości składek opłacanych przez posiadaczy samochodów, lecz nie wszyscy się z tym zgadzają. – Sumy gwarancyjne są integralną częścią składek branych pod uwagę przy wycenie polisy OC, więc jeśli idą one w górę, to wzrasta również cena ubezpieczenia – mówi Małgorzata Dawid-Mróz z biura prasowego porównywarki ubezpieczeń mfind. – Szacunkowo ceny zwiększą się nawet o 50 zł rocznie – dodaje. Kolejne wydatki w dobie rosnących cen paliw oraz coraz wyższych rachunków to zła zapowiedź na przyszłość.

W podobnym tonie wypowiadają się również niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe. – Planowany wzrost sum gwarancyjnych pociągnie za sobą podwyżkę składek reasekuracyjnych, a w konsekwencji podniesienie składek dla klienta – ocenia Doman Regulski, dyrektor Departamentu Taryfikacji w jednej z firm ubezpieczeniowych. – To czas jednak pokaże, czy ta zmiana ostatecznie przełoży się na wyższe składki za ubezpieczenia komunikacyjne – dodaje.

Płacimy krocie
Ubezpieczyciele mogą podwyższać dotychczasowe stawki stopniowo, co nie zmienia jednak faktu, że wielu kierowców będzie mogło je odczuć. Już dziś młoda osoba posiadająca samochód musi liczyć się z olbrzymim corocznym wydatkiem niekiedy nawet osiągającym poziom 2 tys. zł! – Boję się, że firmy wykorzystają projekt do podniesienia cen polis OC, które przecież i tak stoją już na niezwykle wysokim poziomie – mówił niedawno Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców.

Czym wysokie stawki są spowodowane? Przede wszystkim wypadkowością. Na samym Podkarpaciu w 2017 r. doszło aż do 1703 incydentów, w których 124 osoby poniosły śmierć. To oprócz olbrzymiej tragedii ludzkiej, obciążenie dla firm ubezpieczeniowych, które trzeba jakoś zbilansować. – Na wysokość składek wpływa także historia ubezpieczenia i szkodowości, miejsce zarejestrowania pojazdu, wiek ubezpieczonego, rodzaj pojazdu oraz zakres ubezpieczenia – tłumaczył kilka miesięcy temu w rozmowie z Super Nowościami Łukasz Łodziana, ekspert ds. polis komunikacyjnych.

Kamil Lech

4 Responses to "Ubezpieczenie OC znowu podrożeje?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.