Uczeń ograł mistrza (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

IZOLATOR BOGUCHWAŁA – KARPATY KROSNO. Karpaty śrubują rekord. W niedzielę w Boguchwale wygrały po raz 10 z rzędu!

Lider z Krosna nie zwalnia tempa. W Boguchwale wprawdzie Izolator wysoko zawiesił poprzeczkę, ale to było za mało, by pokonać Karpaty. Tym samym Szymon Szydełko, który karierę trenerską rozpoczynał w Boguchwale u boku Grzegorza Opalińskiego, ograł swojego mistrza.

– Trudno mi powiedzieć, czy to jest mój uczeń. Ten mecz nie miał dla mnie dodatkowego smaczku. Obaj szanujemy się, jesteśmy przyjaciółmi. Teraz wygrał on, ja wygram z nim następnym razem – mówił po meczu wyraźnie niepocieszony trener Izolatora, Grzegorz Opaliński. – Jako trener Karpat wcześniej dwa razy przegrałem z Izolatorem, ale prowadził go wówczas Jakub Słomski. Teraz grałem przeciwko trenerowi Opalińskiemu pierwszy raz. Na pewno z nim nie rywalizuję i nie było tak, że chcę mu coś udowodnić. Po prostu musieliśmy się ze sobą zmierzyć, taką mamy pracę. Trenerowi Opalińskiemu bardzo dużo zawdzięczam, dziękuję za to, co dla mnie zrobił i ile mnie nauczył – dodał Szymon Szydełko, trener Karpat.

Kibice w Boguchwale ostrzyli sobie apetyty na niezłe widowisko. I takie w rzeczywistości było, ale przed przerwą brakło przysłowiowej wisienki na torcie, czyli bramek. Tych nie mogło być, bowiem obie drużyny w pierwszych 45 minutach oddały zaledwie… jeden celny strzał (Walaszczyk)!

Przed przerwą większą kulturą gry wykazali się przyjezdni. Karpaty zwłaszcza w drugim kwadransie niemal zamknęły „Izolację” na jej połowie, wypracowały sobie kilka niezłych okazji bramkowych, ale celowniki zawodników Szymona Szydełki były wyjątkowo rozregulowane.

Dopiero po przerwie, po stałym fragmencie gry, goście dopięli swego. Z rzutu wolnego dośrodkował Walaszczyk, a polu karnym Izolatora najsprytniejszy okazał się Patryk Kapuściński, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Krośnianie po strzelonej bramce nie poszli za ciosem. Co więcej, zaczęli grać asekuracyjnie, co z kolei starali się wykorzystać gospodarze, stwarzając sobie kilka ciekawych okazji bramkowych. Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 73 min. Z trybun wyglądało, jakby Hajduk zahaczył ręką w polu karnym szarżującego na jego bramkę Bukałę. – Nawet go nie dotknąłem – zarzekał się po meczu bramkarz Karpat. Jego zdanie podzielił arbiter, który ukarał zawodnika Izolatora żółtą kartką za próbę wymuszenia faulu. A że było to już drugie „żółtko” Bukały w tym meczu, musiał on opuścić boisko. Gospodarze grając w osłabieniu, do końca walczyli o remis. Bezskutecznie.

IZOLATOR Boguchwała    1
KARPATY Krosno    0
(0-0)
0-1 Kapuściński (54.)
IZOLATOR: Kaszuba – Brogowski, Burak, Dziedzic (78. Świder), Kardyś, Cupryś, Skiba, Szymański, Ł. Wójcik (74. Sitek), Rzeźnik (60. Bukała), Bereś.
KARPATY: Hajduk – Kolbusz, Chmielowski, Jarząb, Kapuściński, Zych, Madeja (63. Krzysztoń), Walaszczyk (90. T. Kasperkowicz), Popielarz (76. Owczar), Sikorski, Buczek (90. Kozubal).

Sędziował Łukasz Woliński (Lublin). Żółte kartki: Burak Bukała, Bereś oraz Kolbusz, Sikorski, Chmielowski, Jarząb, Kapuściński, Owczar. Czerwona kartka: Bukała (73. – druga żółta). Widzów 400.

Marcin Jeżowski

[print_gllr id=131073]

Leave a Reply

Your email address will not be published.