
Po czwartkowym zwycięstwie nad Portugalią, w sobotni wieczór biało-czerwoni pokonali po emocjonującym meczu Serbię. Niedzielne spotkanie z Grecją zakończyło się po zamknięciu gazety, a dziś zespół trenera Vitala Heynena zmierzy się z Belgią (godz. 20.30, transmisja TVP2 i Polsat Sport).
Polscy siatkarze odwrócili losy spotkania z Serbami, i po zaciętym tie-breaku pokonali najtrudniejszego rywala w fazie grupowej. Wygrana 3-2 z zespołem Slobodana Kovaca może okazać się kluczowa w kontekście awansu z pierwszego miejsca do 1/8 finału. W kluczowym momencie znakomitą zmianę dał tegoroczny kadrowy debiutant Kamil Semeniuk, a najważniejsze punkty zdobył Mateusz Bieniek. – Wygraliśmy niesamowite spotkanie, wróciliśmy z bardzo trudnej sytuacji. To było dla nas bardzo ważne. Wiemy, że w tych mistrzostwach będzie nam trudno. Ten mecz był dla nas za wcześnie, nie byliśmy jeszcze gotowi na starcie z Serbią. Musieliśmy więc przeciwstawić się rywalom walką, czerpać siłę z publiczności, i to zrobiliśmy. Dzisiaj kluczową rolę odegrał fakt, że gramy u siebie. Gdybyśmy grali na wyjeździe, mogłoby być dużo trudniej. W trzecim secie przegrywaliśmy, w czwartym było blisko porażki, ale zawodnicy i kibice, wspólnie, odwrócili sytuację – mówił po sobotnim meczu trener Vital Heynen i dodawał:- Zawsze jest dobrze, gdy zawodnicy wchodzący z ławki robią dobrą robotę. Jestem zadowolony z ich postawy, ale myślę, że najważniejszy był wysiłek całej drużyny. W czwartym secie zrobiliśmy potrójną zmianę, dzięki niej wygraliśmy jedną, dwie akcje. Może to dało nam trochę dodatkowej energii. Grzegorz Łomacz zagrał perfekcyjną piłkę do Kamila Semeniuka i wróciliśmy do meczu. Jestem z tego zadowolony. Michał Kubiak nie jest w tym momencie przyzwyczajony do tego, by tak długo grać. Wraca dopiero po kontuzji. Mamy więc pewne limity energii. Rozegraliśmy świetnego pierwszego seta, pomyślałem sobie „wow”, byłem bardzo usatysfakcjonowany. Jestem też zadowolony z walki, która nas przywróciła do meczu. Nie wierzę, że cały czas można prezentować fantastyczną siatkówkę – uważa belgijski szkoleniowiec biało-czerwonych, których dopingowało ponad 12 tys. widzów. Obecność kibiców na trybunach dodała polskim siatkarzom pozytywnej energii, której brakowało im po przegranych igrzyskach olimpijskich. – Trzeba się po prostu otrzepać z tego, to nie była nasza pierwsza czy ostatnia porażka w sportowej karierze, więc trzeba iść dalej, cieszyć się tym, co robimy i może troszkę inaczej do tego podchodzić – mówi rozgrywający Fabian Drzyzga.
– Oczekiwania oczekiwaniami, ale jak gramy przy takiej publiczności w miarę dobrą siatkówkę, to czego chcieć więcej. Każda wygrana jest zawsze budująca głowę, drużynę i każdy zespół tego potrzebuje. Serbia w innym momencie zaczynała turniej, powinna być lepiej przygotowana od nas i może później będzie wyglądać lepiej w turnieju. My te rozgrywki bierzemy z marszu i chcemy oczywiście zajść jak najdalej, ale chyba inaczej do tego podchodzimy niż takie ekipy jak Serbia, Słowenia, które nie były na wcześniejszym turnieju. Cieszymy się ze zwycięstwa, idziemy dalej i odpoczywamy przed kolejnymi meczami, bo ten turniej jest długi i nie za lekki – uważa rozgrywający reprezentacji Polski i Asseco Resovii.
POLSKA – SERBIA 3-2 (25:21, 23:25, 20:25, 25:20, 16:14)
POLSKA: Drzyzga 1, Kubiak 8, Kochanowski 10, Kurek 21, Leon 20, Bieniek 9 oraz Zatorski (libero), Wojtaszek (libero), Nowakowski 4, Śliwka, Semeniuk 5, Kaczmarek, Łomacz
SERBIA: Jovović, Kovacević 22, Lisinac 8, Atanasijević, Ivović 21, Podrascanin 9 oraz Peković (libero), Okolić, Luburić, Krsmanović, Todorović.
Sędziowali: S.M. Rodriguez Jativa (Hiszpania), V. Kovar (Czechy). Widzów 12707.
POLSKA – PORTUGALIA 3-1 (25:16, 22:25, 25:16, 25:19)
POLSKA: Drzyzga 2, Kubiak 12, Nowakowski 8, Kurek 18, Leon 14, Kochanowski 14 oraz Zatorski (libero), Wojtaszek (libero), Bieniek 3, Kaczmarek, Łomacz, Semeniuk 1, Fornal
PORTUGALIA: Tavares, Sinfronio 1, Lopes 7, Cveticanin 6, A. Ferreira 15, Gaspar oraz Casas (libero) Da Silva Violas, M. Ferreira 5, P. Martins 5, L. Martins.
Sędziowali: V. Kovar (Czechy) i W. Olejnik (Rosja). Widzów 4500.
Grupa A (Kraków)
1. Serbia 3 7 8-4
2. Polska 2 5 6-3
3. Belgia 3 4 6-6
4. Portugalia 2 2 4-5
5. Ukraina 2 2 3-5
6. Grecja 2 1 2-6
Grupa B (Ostrawa)
1. Bułgaria 2 5 6-2
2. Czechy 3 4 6-7
3. Włochy 1 3 3-0
4. Słowenia 2 3 4-3
5. Białoruś 2 3 3-4
6. Czarnogóra 2 0 0-6
Grupa C (Tampere)
1. Turcja 3 9 9-2
2. Holandia 3 7 8-3
3. Finlandia 3 6 7-4
4. Rosja 3 5 7-6
5. Macedonia Płn. 3 0 1-9
6. Hiszpania 3 0 1-9
Grupa D (Tallin)
1. Niemcy 2 6 6-0
2. Łotwa 2 4 5-4
3. Francja 1 3 3-0
4. Chorwacja 2 2 3-5
5. Estonia 3 2 4-8
6. Słowacja 2 1 2-6
Do 1/8 finału (11-13 września) trafią po cztery najlepsze zespoły z każdej z grup i zagrają systemem A1-C4, A2-C3, C1-A4, C2-A3 (mecze w Gdańsku) i B1-D4, B2-D3, D1-B4, D2-B3 (mecze w Ostrawie).
Terminarz i plan transmisji
dzisiejszych meczów ME
Grupa A: Portugalia – Serbia (godzina 17.20; transmisja Polsat Sport), Polska – Belgia (20.20; Polsat Sport, TVP2)
Grupa B: Bułgaria – Włochy (15.35; Polsat Sport Extra), Słowenia – Białoruś (18.50; Polsat Sport News)
Grupa C: Macedonia Północna – Hiszpania (16), Turcja – Holandia (19)
Grupa D: Łotwa – Słowacja (15.50, Polsat Sport News), Niemcy – Francja (18.50, Polsat Sport Extra).
Rafał Myśliwiec



One Response to "Udany początek biało-czerwonych"