Uderzenie w autonomię szkół?

– Zasady funkcjonowania w oświacie były dobre. W tej chwili minister Czarnek chce to wywrócić do góry nogami – mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej Wiesław Buż, poseł Lewicy. Fot. Wit Hadło

– Szkoła powinna nas uczyć tolerancji i empatii, gdzie kolor skóry, orientacja seksualna, wyznanie nie będzie dla nas przeszkodą. To właśnie minister Czarnek chce nam zabrać. Czasy czarnoksiężnika powinny się skończyć! – przekonywała uczennica Karolina Hendzel na konferencji prasowej Lewicy. Jej przedstawiciele bardzo krytycznie ocenili projektowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki zmiany, które mają wzmocnić rolę kuratorów oświaty.

– Dla Lewicy i ZNP nie ma wakacji. Kiedy ludzie odpoczywają od ciężkiej pracy, wrzuca się bardzo poważny projekt, który ma decydować o polskiej oświacie – bez negocjacji, rozmów oraz najważniejszych w tej sprawie osób: rodziców, uczniów, nauczycieli – wyliczał Wiesław Buż, poseł Lewicy. Zapowiedział monitorowanie prac.
Powody? – Szkoła Czarnka ma edukować bezrefleksyjne, posłuszne społeczeństwo, którego horyzont nie będzie wykraczał poza to, na co pozwoli ministerstwo. Z kuratorów oświaty chce zrobić prokuratorów, sędziów i komisarzy, realizujących program „jedynie słuszny”, przygotowany przez Czarnka – mówił poseł Buż.
Podkreślał, jakie zagrożenie niesie ze sobą większa rola kuratorów przy powoływaniu oraz odwoływaniu dyrektorów ze stanowiska. – Jeśli kurator będzie uważać, że dyrektor źle pracuje, w każdej chwili będzie mógł go odwołać, a nawet pozwać. A za niedopełnienie obowiązków jest przewidziana kara do 3 lat pozbawienia wolności – zauważył.
Mówił też krytycznie o obowiązku otrzymania zgody w kuratorium na realizację zajęć dodatkowych oraz planom, by religia lub etyka wykładana byłą przez nauczycieli kształconych przez katolickie uczelnie.

Smutny sequel pana Giertycha

Stanowisko ZNP przedstawiła Anna Puzon. – Nauczyciele i pracownicy stawiają sobie pytanie, czy 25 czerwca zakończył tylko kolejny rok szkolny, czy też żegnamy szkołę, jaką znaliśmy od 30 lat, a powitamy szkołę Czarnka, ministra, który od końca kwietnia głosi w mediach kontrrewolucję. Pytamy, czy szkoła to właściwe miejsce do prowadzenia rewolucji bądź kontrrewolucji? – mówiła wziceprezes Okręgu Podkarpackiego ZNP. – Jesteśmy pomiędzy kolejnymi falami pandemii, a plany MEiN obejmują radykalne zmiany w statusie zawodowym nauczycieli, pensum godzin, systemu wynagradzania, awansie zawodowym, ocenie pracy, a przede wszystkim rewolucji w nadzorze pedagogicznym. W naszej ocenie uderzą przede wszystkim w autonomię szkół, zapowiadając w przyszłości szkołę scentralizowaną, o czym zdążyliśmy zapomnieć – nie ma wątpliwości.
Głos zabrali także m.in. młodzi ludzie z partii Razem i Młodej Lewicy.
– Nie zgadzamy się, aby minister edukacji narzucał nam z góry sposób myślenia, poglądy polityczne, tudzież zabierał nam wolność słowa poprzez zmiany w oświacie. Chcemy żyć normalnie. Tak, jak nasi rówieśnicy w Europie – apelowała uczennica Karolina Hendzel.
– Mieliśmy kiedyś ministra, który chciał do oświaty wprowadzić indoktrynację religijną, nacjonalistyczne bzdury. Nazywał się Roman Giertych. Minister Czarnek to bardzo smutny sequel pana Giertycha – stwierdziła Emma Schlappi.

wk

6 Responses to "Uderzenie w autonomię szkół?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.