
PODKARPACIE, KRAJ. Zarobki sędziów w różnych sądach wahają się od około 8 do ponad 12 tys. zł brutto miesięcznie.
Temat zarobków polskich sędziów powraca w mediach z dużą regularnością. Zwolennicy podwyżek, czyli w dużej mierze sami sędziowie, uważają, że są one niezbędne do zapewnienia prestiżu zawodu. W rzeczywistości sędziowie wcale mało nie zarabiają. Aby to sprawdzić, zajrzeliśmy do ich portfeli.
Sędziowie odgrywają bardzo ważną rolę w demokratycznym państwie. Niekiedy orzekają w skomplikowanych sprawach sądowych oraz zapewniają ochronę przed naciskami mogącymi zagrozić niezależności i niezawisłości sądów. Dlatego konieczne jest zapewnienie im takich zarobków, które będą odpowiadały ich umiejętnościom i wiedzy. Ale czy wynagrodzenia otrzymywane przez polskich sędziów są na tyle niskie, że nie odpowiadają godności wykonywanemu przez nich zawodu?
Ile zarabiają sędziowie?
Postanowiliśmy przyjrzeć się temu z bliska. Na celowniku znaleźli się sędziowie z sądu rejonowego, okręgowego i apelacyjnego.
W Polsce sędzia z sądu rejonowego (dane na rok 2016) miesięcznie zarabia od 7 tys. 902,50 zł do 9 tys. 637,20 zł brutto. W sądzie okręgowym od 9 tys. 97,52 zł do 11 tys. 256, 25 zł brutto, a w sądzie apelacyjnym od 10 tys. 600,92 zł do 12 tys. 451,26 zł brutto. W tym momencie należy również zaznaczyć, że od wynagrodzenia sędziów nie odprowadza się składek na ubezpieczenie społeczne (ZUS), co oznacza, że wypłata otrzymywana przez nich „do ręki” jest wyższa od np. wypłaty samorządowca zarabiającego brutto tyle samo. Co więcej, oprócz wynagrodzenia zasadniczego sędziowie otrzymują również dodatki funkcyjne i za długoletnią pracę.
Jawne oświadczenia majątkowe
Do tej pory zwykły obywatel nie mógł poznać stanu konta i majątku konkretnego sędziego. Teraz oświadczenia majątkowe będą jawne. Na początku września Rada Ministrów przyjęła projekt zmiany ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki oraz niektórych innych ustaw. Zmiany zakładają również wprowadzenie jawności oświadczeń majątkowych sędziów oraz obowiązek ich publikowania w Biuletynie Informacji Publicznej. W oświadczeniu pojawi się imię i nazwisko sędziego. Niejawny będzie adres, położenie nieruchomości i informacje umożliwiające ich identyfikację. Za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy grozić ma do ośmiu lat więzienia.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak na pomysł rządu zapatrują się podkarpaccy posłowie. – Moim zdaniem, jeżeli mamy ten katalog osób rozszerzać, to rozszerzmy go jeszcze bardziej. Bo jeżeli o dziennikarzach mówi się „czwarta władza”, to oni również powinni publikować swoje oświadczenia majątkowe – mówi Marek Rząsa, poseł na Sejm RP z Platformy Obywatelskiej.
O powiększaniu listy nie myśli za to poseł na Sejm RP z Prawa i Sprawiedliwości, Wojciech Buczak, który obowiązek publikacji oświadczeń majątkowych przez sędziów uważa za dobre posunięcie. – W ich oświadczeniach majątkowych zostanie ujawniony tylko stan majątkowy bez podawania danych i adresów. Uważam, że w przypadku sędziów jest to nawet ważniejsze niż w wielu innych zawodach, gdzie od lat takie informacje są ujawniane – wyjaśnia Buczak. – Stan majątku sędziego może być o tyle istotny, że są to osoby, które powinny być nieskazitelne, a wiadomo, że może istnieć pokusa przekupywania sędziów. Oświadczenia majątkowe mają przed tym zabezpieczać – dodaje poseł na Sejm RP z Prawa i Sprawiedliwości.
Agata Flak



15 Responses to "Ujawniamy zarobki polskich sędziów"