
RZESZÓW. „A skąd jest pan poseł Bury? Z Pomorza?”
– Walczę o dobre imię Podkarpacia, żebyśmy się nie stali drugą Sycylią Włoch – mówił w piątek poseł PO Marek Poręba, który w trybie wyborczym złożył pozew przeciwko posłowi PiS Marcinowi Mastalerkowi, za to, że ten w jednym z programów publicystycznych użył w kontekście tzw. afery podkarpackiej sformułowania… „układ podkarpacki”. Poręba dość szybko doczekał się mocnej riposty.
Przypomnijmy; ta afera korupcyjna nazywana bywa nie tylko „układem podkarpackim”, ale również „ośmiornicą podkarpacką”, a sam szef CBA Paweł Wojtunik mówił publicznie o „pajęczynie, która oplata Podkarpacie”. Właśnie w takim kontekście od ponad roku przewijają się w mediach m.in. nazwiska szefa PSL na Podkarpaciu posła Jana Burego oraz byłego szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej, wiceministra Zbigniewa Rynasiewicza.
Koledze Rynasiewicza nie spodobała się akurat ta wypowiedź posła Mastalerka: „W sprawie Podkarpacia nie mamy sobie nic do zarzucenia. Zarówno nasi parlamentarzyści, jak i radni. Od lat walczą z tym układem podkarpackim i my się w to angażujemy”.
– Nie zgadzam się z tymi stwierdzeniami, ponieważ przymiotnik „podkarpacki” bardzo uogólnia i buduje nieprawdziwy obraz naszego regionu – mówił poseł Platformy i zapewniał, że wcale nie broni aferzystów. Na pytanie, jak zatem powinno się mówić o tej aferze, Poręba odpowiedział: „Sprawa sztabek złota”.
– A skąd jest pan poseł Bury? Czy on jest z Pomorza? Z Krakowa? – odpowiedział posłowi PO były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który w piątek w Rzeszowie wspierał kandydatów Zjednoczonej Prawicy: Ewę Kantor, Piotra Uruskiego i Mieczysława Golbę.
– Regionowi, z którego pochodzą, ludzie mogą przynosić chlubę albo mogą być przyczyną wstydu – mówił Ziobro. – Jest świetna okazja, by pozbyć się z Sejmu takich ludzi jak np. pan Bury, którego nazwisko uwikłane jest w afery i naprawdę nie przynosi chluby Podkarpaciu ani mieszkańcom Podkarpacia – dodał.
Jak przekonywał Ziobro, materiały, które przesłała do Sejmu prokuratura wskazują, że poseł PSL „nie wahał się, jak twierdzą prokuratorzy, łamać prawo, w tym naruszać prawo karne, by wykorzystywać swoją pozycję polityczną”.
– Są jeszcze inne afery, w których występuje jego nazwisko – mówił Ziobro, podając za przykład prywatyzację Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych. – Jest współodpowiedzialny za przyzwolenie na prywatyzację, która doprowadziła do upadłości, bankructwa tego przedsiębiorstwa i do utraty miejsc pracy przez setki ludzi. Pan Bury gwarantował, że wszystko będzie dobrze – mówił Ziobro.
Próbowaliśmy zapytać o to posła Burego, ale ten po raz kolejny nie odbierał od nas telefonu.
Arkadiusz Rogowski



12 Responses to "„Układ podkarpacki” czy „sprawa sztabek złota”?"