Układają tor i naprawiają szkody na PGE Narodowym

Na PGE Narodowym trwają już ostatnie prace przy układaniu toru. Fot. SGP
Na PGE Narodowym trwają już ostatnie prace przy układaniu toru. Fot. SGP

ŻUŻEL. BOLL WARSAW FIM SGP OF POLAND. Wielkimi krokami zbliża się Boll Warsaw FIM SGP of Poland czyli inauguracja tegorocznych zmagań o tytuł indywidualnego mistrza świata, która już w sobotę odbędzie się na PGE Narodowym.
Obecnie na stadionie trwają ostatnie prace przy układaniu toru. Naprawiane są także szkody, wyrządzone podczas finałowego meczu piłki nożnej o Puchar Polski. Jak zapewniają gospodarze warszawskiego obiektu, nie będzie najmniejszych problemów z usunięciem usterek, które powstały wyniku działać kiboli Legii Warszawa i Arki Gdynia. W wyniku ich działań, uszkodzeniu uległ m.in. dach i telebim stadionu, jak również nadpalonych zostało kilkadziesiąt krzesełek. Osobą odpowiedzialną za ułożenie czasowego toru na PGE Narodowym jest z kolei już tradycyjnie były duński żużlowiec, trzykrotny indywidualny mistrz świata Ole Olsen. – Jestem przekonany, że zrobi to perfekcyjnie. Ubiegłoroczne zawody były przepiękne, bo zbudowano jeden z najlepszych do ścigania torów na świecie. Wierzę, że teraz będzie podobnie  – uważa Marek Cieślak, trener reprezentacji Polski i forBET Włókniarza Częstochowa. Testem dla czasowego toru będzie jutrzejszy turniej zaplecza kadry juniorów. Na piątek (11 maja) zaplanowano z kolei trening uczestników Boll Warsaw FIM SGP of Poland, przed sobotnimi (12 maja – godz. 19) zawodami. Doczekaliśmy sytuacji, że czasowe nawierzchnie są w pełni bezpieczne i gwarantują znakomite widowiska sportowe. Źle przygotowane czasowe tory to już przeszłość. Dlatego w Warszawie będziemy świadkami wielkiego ścigania. Pozostaje mieć nadzieję, że wykorzystają to polscy żużlowcy – kończy Cieślak. Jest niemal pewne, że sobotnie zawody z wysokości trybun PGE Narodowego, obejrzy komplet 53 tys. widzów. W poniedziałek w sprzedaży zostało już tylko nieco ponad tysiąc wejściówek. Na PGE Narodowym zobaczymy pięciu biało-czerwonych, a więc Patryka Dudka, Bartosza Zmarzlika, Macieja Janowskiego, Przemysława Pawlickiego i Krzysztofa Kasprzaka (otrzymał przechodnią dziką kartę). W rezerwie będą dobrze dysponowani juniorzy Maksym Drabik i Bartosz Smektała. – Na PGE Narodowym dopinguje nas 50 tys. ludzi, więc od razu na prezentacji po plecach przechodzą ciary. Postaram się jednak dobrze do tego wszystkiego podejść i przede wszystkim ze spokojną głową – mówi Maciej Janowski. W gronie zawodników, którzy w sobotę zaprezentują się przed polską publicznością, będzie także obcokrajowiec Stali Rzeszów, Amerykanin Greg Hancock.

 

 

One Response to "Układają tor i naprawiają szkody na PGE Narodowym"

Leave a Reply

Your email address will not be published.