
KROSNO. Policja poszukuje zuchwałego włamywacza i złodzieja.
We wtorek (12 bm.) po północy miało miejsce włamanie do jednego z pomieszczeń zajmowanych przez Miejską Komunikację Samochodową w budynku przy ulicy Fredry. Łupem nieznanego jak dotąd sprawcy padło w sumie 13 tysięcy 800 złotych, przy czym 700 zł, które złodziej zgubił pospiesznie opuszczając lokal, odzyskano. Włamanie dostrzegł dyspozytor, który w środę wcześnie rano przyszedł do pracy na pierwszą zmianę. Sprawę zgłosił na policji, która teraz szuka włamywacza i złodzieja.
– O zdarzeniu zostaliśmy powiadomieni przed godziną 5, przeprowadziliśmy oględziny, zabezpieczyliśmy ślady – informuje podinspektor Marek Cecuła, oficer prasowy krośnieńskiej policji:
Sprawca był zakapturzony, przeskoczył przez płot, wyłamał drzwi wejściowe, wszedł do pomieszczenia dyspozytorni, lecz nie znalazł tam nic wartościowego. Następnie udał się do pomieszczenia, gdzie mieści się sejf, czyli tak zwanej kasy wewnętrznej MKS-u. Znalazł kluczyki do sejfu i bez problemu dostał się do jego wnętrza, gdzie znajdowało się w sumie ok. 14 tysięcy złotych (pieniądze z rozliczeń kierowców ze sprzedaży biletów). Gdy opuszczał owo pomieszczenie pękła torebka, w której znajdowały się pieniądze. Zgubił część skradzionych pieniędzy, w sumie ok. 700 zł w bilonie.
– O godz. 23 kończy pracę dyspozytor na drugiej zmianie, a pierwsza zmiana rozpoczyna się wcześnie rano. Tak więc sprawca dokonał włamania wówczas, gdy w budynku nikogo nie było – mówi Leon Kłodnicki, audytor wewnętrzny MPGK w Krośnie. – Nagranie z monitoringu zostało zabezpieczone – dodaje na koniec.
Wioletta Zuzak



One Response to "Ukradł blisko 14 tys. zł z sejfu MKS"