Ukraina odbija Ługańsk. Rosyjski konwój na granicy

Pierwszych 16 ciężarówek „białego konwoju” wjechało w niedzielę na przejście graniczne Donieck-Izwarino. Fot. PAP
Pierwszych 16 ciężarówek „białego konwoju” wjechało w niedzielę na przejście graniczne Donieck-Izwarino. Fot. PAP

KIJÓW. Minister spraw zagranicznych Ukrainy nie ukrywa, że ukraińska armia potrzebuje pomocy.

Rosjanie znów dozbroili separatystów. Trafiły do nich m.in. trzy wyrzutnie rakiet typu Grad, a ciężarówki z tzw. białego konwoju zostały wpuszczone na przejście graniczne Donieck-Izwarino. Tymczasem ukraińska armia odbiła z rąk separatystów miasto Ługańsk.

Według władz w Kijowie, ukraińska armia przejęła kontrolę nad siedzibą milicji, położoną na północno-wschodnich przedmieściach, a nad budynkiem ponownie zawisła ukraińska flaga. Rzecznik operacji antyterrorystycznej Ołeksij Dmytraszkiwski przyznał, że myśliwiec bojowy ukraińskich sił zbrojnych MiG-29 został w tym rejonie zestrzelony w niedzielę rano przez prorosyjskich dywersantów. Pilot się katapultował. Został odnaleziony i znajduje się w bezpiecznym miejscu.

Ukraińcy oskarżają Rosję, że dostarcza separatystom nowoczesną broń przeciwlotniczą. Prawdopodobnie są oni w posiadaniu rosyjskich systemów rakiet ziemia-powietrze „Buk”. W niedzielę również o transporcie takich rakiet przy granicy z Ukrainą informowali dziennikarze.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin nie ukrywa, że ukraińska armia potrzebuje pomocy. W wywiadzie dla rozgłośni radiowej Deutschlandfunk zaapelował do UE i NATO o pomoc wojskową oraz nową strategię wobec Ukrainy. – Taka pomoc ułatwiłaby naszym oddziałom prowadzenie działań w miejscu konfliktu – mówił szef ukraińskiej dyplomacji. – Powinno się pomóc Ukrainie za pomocą nowych środków – dodał, nie precyzując jednak, o jakie środki chodzi. Klimkin ma nadzieję, że na wrześniowym szczycie NATO w Walii zapadną decyzje o zwiększeniu pomocy dla Ukrainy.

Ciągle nie wiadomo, jak i gdzie zakończy się tzw. biały konwój wysłany z Moskwy na Ukrainę. Jak podaje portal tvn24.pl, pierwszych 16 ciężarówek wjechało w niedzielę na przejście graniczne Donieck-Izwarino. Międzynarodowy Czerwony Krzyż, pod którego egidą jedzie kolumna, twierdzi, że rosyjskie i ukraińskie służby celne porozumiały się co do przeprowadzenia dalszej inspekcji konwoju, ale wciąż czeka na gwarancje bezpieczeństwa od obydwu stron konfliktu.

Wysłannik TVN24 podaje, że w stronę Ukrainy z Rosji zmierzają nie tylko białe kamazy, lecz również około 40 wojskowych ciężarówek i 15 wojskowych cystern.

onet.pl/tvn24.pl/telewizjarepublika.pl/ar

6 Responses to "Ukraina odbija Ługańsk. Rosyjski konwój na granicy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.