Ukraina żąda odbudowy nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach

W kwietniu tego roku rozebrano pomnik w majestacie polskiego prawa. Fot. Archiwum
W kwietniu tego roku rozebrano pomnik w majestacie polskiego prawa. Fot. Archiwum

PODKARPACIE, KIJÓW. Pomnik ku czci banderowców w zamian za polskie upamiętnienia na Ukrainie.

Podczas niedawnej wizyty ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego na Ukrainie ze strony gospodarzy padło kuriozalne, żeby nie rzec bezczelne żądanie. Strona ukraińska oczekuje odbudowy rozebranego w końcu kwietnia nielegalnego upamiętnienia UPA, które ponad 20 lat tkwiło na cmentarzu w Hruszowicach (gm. Stubno). Od tego Ukraińcy uzależniają zniesienie embarga na ekshumacje i upamiętnienia Polaków, których zwłoki leżą w ukraińskiej ziemi.

Na cmentarzu w Hruszowicach ktoś postawił upamiętnienie ku czci „bohaterów” z UPA. Było to w 1994 roku. Oficjalnie nikt się do „pomnika” nie przyznawał, ani nim nie opiekował. Brak było także zgody na jego postawienie, więc był samowolą budowlaną. Mimo to trwał sobie na cmentarzu w małej podprzemyskiej wsi. Upamiętnienie z oczywistych przyczyn budziło kontrowersje, ale nikt nie miał pomysłu na to, jak je usunąć.

Ponad 3 lata temu wpadł na taki pomysł Marek Kulpa, szef podkarpackich struktur Ruchu Narodowego. Zwyczajnie zapytał Janusza Słabickiego, wójta gminy Stubno, o status prawny budowli na cmentarzu w Hruszowicach. A ten odpowiedział zgodnie z prawdą: nigdy nikt nie występował o zgodę na budowę, nikt też się do „pomnika” nie przyznaje, jest to samowola budowlana. Kulpa zaczął gromadzić dokumentację, by móc w majestacie prawa rozebrać pomnik. Zajęło mu to prawie 3 lata, ale udało się; w końcu kwietnia tego roku nielegalne upamiętnienie zostało rozebrane.

O ile wcześniej nikt się nie przyznawał do samowoli budowlanej, o tyle po jej rozbiórce bardzo gwałtownie zareagowano. Związek Ukraińców w Polsce słowami swego szefa, Piotra Tymy, wyraził swe oburzenie. Ukraiński IPN natomiast wstrzymał zgody na wszelkie prace zmierzające ku ustalaniu miejsc pochówku, ekshumacji i upamiętnień Polaków, którzy spoczywają na terenie Ukrainy od czasów II wojny światowej.

Żądanie strony ukraińskiej, by odbudować nielegalne upamiętnienie UPA w małej wsi na Podkarpaciu określane jest najdelikatniej jako kuriozalne. Wicepremier Gliński w swoim oświadczeniu po wizycie napisał, że rozmowy zostaną przeniesione na wyższy szczebel dyplomatyczny. Czyżby oznaczało to rozmowy premierów lub prezydentów Polski i Ukrainy?

Monika Kamińska

10 Responses to "Ukraina żąda odbudowy nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.