Ukrainka do mielczan: – Dziękuję wam i kłaniam

– Za wszystko, co nas tu spotyka, dziękuję i nisko się kłaniam – mówiła pani Lena, Ukrainka, która wzięła udział w pikiecie na placu AK w Mielcu. Fot. Paweł Galek

 

– Chciałabym serdecznie podziękować wam za całą pomoc, którą nam okazujecie. Dziękuję za to, że tak nas przyjmujecie, że nami się opiekujecie i wpuszczacie nas do swoich domów. Za to wszystko bardzo nisko się kłaniam – nie kryła wzruszenia pani Lena, Ukrainka, która wzięła udział w pikiecie na placu Armii Krajowej w Mielcu.

Wojna za naszą wschodnią granicą wstrząsnęła wieloma mielczanami, wzbudzając zarówno gniew, jak i empatię oraz współczucie dla Ukraińców. Te wszystkie emocje wyrazili w piątek (4 bm.) na placu Armii Krajowej podczas pikiety „Solidarni z Ukrainą”.

„Musimy im pomóc”

– Spotkaliśmy się po to, żeby wyrazić swój sprzeciw. Nie zgadzamy się na tę wojnę i solidaryzujemy się z jej ofiarami. Na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu pracuje wielu obywateli Ukrainy, którzy ściągnęli lub ściągną tu swoje rodziny. Musimy im pomóc, obdarzyć ich opieką – apelowała Barbara Nykiel, jedna z organizatorek wiecu.
Wzruszenia nie kryła pani Lena, Ukrainka, która wzięła udział w wydarzeniu. – Chciałabym serdecznie podziękować za całą pomoc okazywaną nam, Ukraińcom. Za to, że nas tak przyjmujecie, że się nami opiekujecie i wpuszczacie nas do swoich domów. Za wszystko, co nas tu spotyka, bardzo nisko się kłaniam – podkreślała. Następnie już w języku ukraińskim w podobnym tonie przemówiła do zgromadzonych na placu AK swoich rodaków.

„Dary po sam sufit”

Głos zabrał również prezydent Jacek Wiśniewski. Zapewnił, że miasto robi wszystko, co może, aby pomóc zarówno pogrążonej w wojnie Ukrainie, jak i uchodźcom, którzy przybywają do Mielca. Przypomniał również, że przy ul. Cyranowskiej 66 funkcjonuje punkt informacyjno-humanitarny, który powstał właśnie z myślą o naszych wschodnich sąsiadach.
– Ten punkt zapełnił się darami po sam sufit – zaznaczył prezydent. – Wysłaliśmy już dwa samochody z darami. Uruchomiliśmy dwie linie telefonicznie, które poświęcone są pomocy uchodźcom. Przygotowujemy się do tego, żeby dzieci mogły skorzystać z przedszkoli, żłobków i szkół. Nasze działania są szerokie. Jesteśmy otwarci na wszystkie uwagi i sugestie.
Z kolei posłanka Krystyna Skowrońska mówiła o tragizmie wojny za wschodnią granicą.- Ona niesie z sobą wiele ofiar – podkreślała parlamentarzystka. – To głównie dzieci, kobiety, starcy. Ci ludzie nie zaatakowali Rosji. Jedyną ich winą jest to, że żyli w pokoju.

Paweł Galek

One Response to "Ukrainka do mielczan: – Dziękuję wam i kłaniam"

Leave a Reply

Your email address will not be published.