Ukraiński kierowca był pod wpływem psychotropów

Ukraiński kierowca autokaru przebywa w areszcie śledczym. Za zarzucany mu czyn grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Fot. KMP Przemyśl

PRZEMYŚL. Nowe fakty w sprawie katastrofy autokaru w Leszczawie Dolnej, w której zginęły 3 osoby.

Być może to będzie przełom w sprawie katastrofy ukraińskiego autokaru, która wydarzyła się 18 sierpnia na zakręcie drogi w Leszczawie Dolnej (gm. Bircza). Zginęły wówczas 3 osoby, byli też ranni. Wstępne ustalenia śledczych były dość oczywiste: autokar z ukraińską wycieczką jechał zbyt szybko. Kierowca, 42-letni Ukrainiec, usłyszał zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem były zgony i ciężkie uszkodzenia ciała. Grozi za to od 2 do 12 lat więzienia. Na razie „dostał” 3- miesięczny areszt. Tymczasem, jak się okazało, w jego krwi pobranej po katastrofie wykryto śladowe ilości substancji psychotropowych.

Przypomnijmy: W piątek, 18 sierpnia, wieczorem ukraiński autokar wiozący wycieczkę ze Lwowa do Wiednia pędził z przejścia granicznego w Krościenku w kierunku Przemyśla. Na tzw. zakręcie śmierci, gdzie już 27 lat temu zdarzyła się tragedia z udziałem autobusu, wypadł z drogi i spadł ze skarpy. Z 54 osób podróżujących autokarem zginęły 3, kilkanaście zostało rannych. Śledczy szybko ustalili, że bezpośrednią przyczyną tragedii była po prostu zbyt duża w tym miejscu prędkość autobusu. Na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, a autokar jechał ok. 75 km/h.

Kierujący autokarem 42-letni Ukrainiec, który w katastrofie nie ucierpiał miał tłumaczyć tę zawrotną tu prędkość problemami z hamulcami samochodu.

Otrzymał ciężki zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem były 3 zgodny i ciężkie obrażenia ciała innych pokrzywdzonych. Za taki czyn grozi od 2 do 12 lat za kratkami. Na razie kierowca jest w areszcie śledczym.

Teraz śledczy ujawnili nowe fakty w tej sprawie. – W wyniku badań krwi przeprowadzonych u podejrzanego po zdarzeniu wykryto w niej śladowe ilości substancji psychotropowych – poinformowała zastępca Prokuratora Okręgowego w Przemyślu, prok. Beata Starzecka-Skrzypiec. Zdaniem śledczych, nawet taka ilość wspomnianych substancji mogła mieć istotny wpływ na reakcje kierowcy i zdolność prowadzenia samochodu. Niewykluczone, że kierowca poza tym zarzutem, który już ma będzie mieć kolejny: prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem środka odurzającego.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.