
ROPCZYCE. Pacjenci są oburzeni, że chirurg wciąż przyjmuje, ale prokuratura stwierdziła, że nie dopuścił się żadnego przestępstwa.
Chirurg Wojciech K. z Ropczyc, któremu zarzucano wyłudzenie blisko 170 tys. zł za fikcyjne wykonanie badań USG nadal pracuje w służbie zdrowia na podstawie umowy z ropczyckim ZOZ-em. Pacjenci i pracownicy Zespołu Opieki Zdrowotnej są tym faktem oburzeni. Sprawa została jednak umorzona przez Prokuraturę Rejonową w Ropczycach, bo nie stwierdzono znamion przestępstwa w działalności Wojciecha K.
W ubiegłym roku dyrekcja ZOZ-u złożyła doniesienie do ropczyckiej prokuratury, bo z dokumentacji wynikało, że Wojciech K. nieprawidłowo brał pieniądze w ramach wynagrodzenia. Od kwietnia 2007 roku do czerwca 2011 roku na podstawie świadczeń lekarskich w zakresie badań USG pobrał, jak wtedy sądzono bezprawnie, aż 169 999 zł. Pieniądze te zresztą oddał. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że prawdopodobnie tych badań jednak w ogóle nie było. Kilka dni temu okazało się jednak, że zarzuty wobec chirurga były bezpodstawne.
– W postępowaniu lekarza Wojciecha K. nie stwierdzono żadnego podstępu – poinformował Dariusz Brzykowski, prokurator rejonowy w Ropczycach. – Nie było to wyłudzanie pieniędzy i chirurg nie dopuścił się czynu zabronionego. Sprawę umorzyliśmy i to dyrekcja ZOZ-u powinna porozumieć się w tej kwestii z lekarzem., bo w umowie między nimi były niejasne zapisy dotyczące zakresu obowiązków w sprawie wykonywania pracy przez Wojciecha K.
Okazało się, że ten niejasny zapis dotyczył interpretacji, w jaki sposób należy rozliczać rachunki przy badaniach USG. Lekarz do umowy podchodził na swój własny sposób i zamiast np. badać tylko piersi, wykonywał jeszcze badania stawów. Z tego powodu wysokość rachunków była wyższa. Prokuratura stwierdziła, że być może chirurg nie chciał odsyłać pacjentów, którzy mogliby się kolejny raz przebadać dopiero za kilka miesięcy.
ZOZ w Ropczycach zawarł niedawno roczną umowę kontraktową z chirurgiem Wojciechem K. Zapytaliśmy dyrekcję Zespołu Opieki Zdrowotnej, dlaczego podpisano z nim umowę, skoro były podejrzenia o wyłudzenie pieniędzy, a pacjenci nie chcą żeby ich badał. – Nie chcę wypowiadać się na ten temat – odpowiedział krótko Robert Gąsior, dyrektor ds. medycznych w ZOZ Ropczyce.
***
Okazuje się, że dyrekcja ZOZ w Ropczycach w umowie o pracę z lekarzem zawarła taki zapis, który można interpretować na różne sposoby. Wojciech K. nie złamał więc prawa, a jeżeli sytuacja z podwójnym badaniem USG różnych narządów w organizmie pacjenta ma już nigdy się nie powtórzyć, to trzeba dodać aneks, który zabraniałby takiej praktyki.
Mariusz Andres



One Response to "Umorzono postępowanie w sprawie rzekomego oszustwa lekarza"