
KRAJ, PODKARPACIE. Czy będziemy mieli ograniczenia w handlu trunkami a wzór Szwecji?
Sklepy z alkoholem będą mogły być otwierane tylko przez 8 godzin dziennie. Nie kupimy go w nocy. Punkty z trunkami zlokalizowane zostaną na obrzeżach miast. A przede wszystkim, sklepy z alkoholem będą prowadzone wyłącznie przez państwo. Takie przepisy już od kwietnia mogą wejść w życie, ale wszystkie kraje Unii Europejskiej będą miały czas na ich wdrożenie do końca 2012 roku.
Za takimi rozwiązaniami jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i dokument tej organizacji zaakceptowało już 27 państw UE. Również polskie Ministerstwo Zdrowia nie ma żadnych zastrzeżeń do takich przepisów.
W Biurze Prasowym Ministerstwa Zdrowia potwierdzono nam, że każdy z zapisów projektu w ograniczeniu handlu alkoholem polski rząd zaakceptuje. Obecnie Komisja Europejska opracowuje projekt w tej sprawie, który dotyczy zakresu rozwiązywania problemów alkoholowych. Nowe przepisy mają wejść w życie w kwietniu.
UE: Prywatne sklepy z alkoholem usunąć
WHO nawet twierdzi, że prywatne sklepy monopolowe powinny zniknąć, a monopol na napoje z procentami zyskałoby państwo. Ale nawet takie sklepy mogłyby być otwarte maksymalnie osiem godzin dziennie. Eksperci unijni chcą, aby stopniowo dochodzić do takich rozwiązań poprzez niewydawanie nowych licencji na sprzedaż alkoholu w barach i restauracjach oraz powolne wygasanie dotychczasowych licencji. Dokument ograniczenia handlu napojami z procentami ma być obligatoryjny dla wszystkich państw UE.
Handlowcy stracą źródło dochodu
O nowym pomyśle Komisji Europejskiej rozmawialiśmy z kilkoma rzeszowskimi właścicielami sklepów monopolowych. Każdy z nich twierdził, że takie rozwiązanie byłoby dla nich równe z zamknięciem punktów sprzedaży alkoholu.
– Wszyscy handlowcy z Rzeszowa i całego Podkarpacia sprzedający trunki powinni wysłać do rządu zbiorowy protest. Nie można nam zabierać takiej możliwości handlu – stwierdził właściciel sklepu monopolowego przy ul. Słowackiego w Rzeszowie. – Mam koncesję na sprzedaż alkoholu, więc jakim prawem mają mnie pozbawiać źródeł zarobku. Jest wolny rynek i nie wyobrażam sobie żeby Unia Europejska decydowała, że tylko państwo, a nie przedsiębiorca będzie mógł sprzedawać alkohol.
***
Czyżby był to pierwszy krok do likwidacji wolnego rynku? Obecnie każdy przedsiębiorca, który otrzyma koncesję może sprzedawać alkohol. Gdy wejdą w życie unijne przepisy, to prywaciarze nie będą mogli już handlować trunkami. Znów więc wróci socjalizm i tylko państwo będzie prowadziło taką sprzedaż. Trudno to jednak sobie wyobrazić, państwo czyli kto? Rząd, wojewoda… Czy to oni będą zajmować się taką działalnością? A może jakieś spółki państwowe… Jedno jest pewne – to państwo będzie ustalało ceny i na pewno piwo, wódka czy wino będą droższe niż teraz. A może o to chodzi żeby państwo miało nowe źródło dochodu i zwiększało w ten sposób wpływy do budżetu. Mniej też niż teraz będzie sklepów monopolowych, bo będą mogły być tylko na obrzeżach miast…
Mariusz Andres



14 Responses to "Unia Europejska chce wprowadzić prohibicję!"