
STALOWA WOLA. Władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przez rok zastanawiały się, czy skorzystać z pomocy miasta. Miasto cierpliwie czekało, a opozycja używała sobie na prezydencie.
Biblioteka Uniwersytecka KUL przeniesie swój księgozbiór i pracowników do Biblioteki Międzyuczelnianej. Tak miało być już rok temu, ale KUL bał się kosztów utrzymania nowego gmachu. – W końcu w Lublinie zaczęli liczyć pieniądze i senat uczelni uznał, że jest to operacja opłacalna – mówi Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli.
KUL zrobił to w ostatniej chwili, bo w nowym gmachu przy ul. Popiełuszki zaczyna brakować miejsca. Działająca w Stalowej Woli od ćwierćwiecza Biblioteka KUL zajmie całe pierwsze piętro. Proporcjonalnie do zajętego metrażu, uczelnia będzie pokrywać koszty utrzymania.
Przeciwnikom wytrącili argument
– Cieszę się, że poważny księgozbiór znajdzie się wreszcie w odpowiednim dla niego miejscu i jednocześnie ubolewam, bo będziemy musieli odmówić innym, którzy chcieli ulokować się w budynku Biblioteki Międzyuczelnianej – słyszymy od prezydenta Szlęzaka.
Przeprowadzka biblioteki KUL trwać będzie do końca tego roku i zakończy polityczne spekulacje nad sensem budowy Biblioteki Międzyuczelnianej. Powstała kosztem przeszło 20 mln zł i KUL miał być jej administratorem. Jednak w ostatniej chwili, czyli tuż przed oddaniem gmachu do użytku, senat lubelskiej uczelni wycofał się z wcześniejszych deklaracji. Do nowego i bardzo nowoczesnego gmachu wprowadziła się Biblioteka Miejska, a miasto siłą rzeczy musiało wziąć na siebie koszty utrzymania budynku. To wytykała Szlęzakowi opozycja nie tylko samorządowa. Nawet pos. Antoni Błądek (PiS) niedawno mówił o nietrafionej i kosztownej inwestycji, jaką jego zdaniem jest biblioteka. Prezydent nie pozostał mu dłużny. – Szkoda czasu na polemikę z osobami, które boją się słowa drukowanego – w parlamentarnych słowach odciął się prezydent Stalowej Woli.
BM została zbudowana w ramach większego programu poprawy bazy akademickiej Stalowej Woli. W jego ramach zostały też zbudowane nowe gmachy dydaktyczne dla KUL i Politechniki Rzeszowskiej. W całości pochłonął on ponad 80 mln zł. Biblioteka ma cztery kondygnacje o powierzchni użytkowej ponad 7,5 tys. mkw. Jest w pełni skomputeryzowana. Może pomieścić milion woluminów. Funkcjonuje od roku i służy nie tylko księgozbiorem, ale też salami na konferencje, których odbyło się już kilkadziesiąt. Przed rokiem została uznana za najładniejszy obiekt architektoniczny w Stalowej Woli.
jam



One Response to "Uniwersytet zaczął liczyć pieniądze"