Upadek barona

Krzysztof KuchtaJan Bury do niedawna był szarą eminencją Podkarpacia. Szef podkarpackich ludowców i zarazem szef klubu PSL, a wcześniej wiceminister Skarbu Państwa, miał dużo do powiedzenia nie tylko w naszym regionie. To właśnie w czasach ministrowania w resorcie skarbu szerokie wpływy posła Burego jeszcze wzrosły. Według relacji mediów, dzielił i rządził w polskiej energetyce, a podległe mu spółki miały m.in. robić interesy z firmami jego znajomych. Nazwisko Burego otwierało niejedne drzwi, a takich, którzy grzali się w cieniu wpływowego posła było wielu.

Chociaż w 2012 r. po aferze wokół spółki Elewarr musiał pożegnać się ze stanowiskiem w ministerstwie, nie stracił swoich wpływów i nadal szefował klubowi ludowców. Dobra passa podkarpackiego barona PSL załamała się na dobre w 2014 r. Wtedy posłem i innymi osobami z jego otoczenia zainteresowało się CBA. Media co chwilę ujawniały nowe wątki tzw. afery podkarpackiej, której odpryski uderzały w kolejnych polityków, biznesmenów i urzędników.

Należy jednak przypomnieć, że działo się to w czasie, gdy Bury był wpływowym politykiem rządzącej koalicji PO – PSL, a nie przeciwnikiem politycznym rządzącego obozu. Trzeba oddać więc, że sprawa Burego rozkręcała się, gdy za sznurki w służbach i prokuraturach pociągali głównie ludzie Platformy Obywatelskiej. Burego chronił jednak do niedawna immunitet poselski. Dziś, gdy immunitet wygasł, CBA, kierowane wciąż przez szefa z nadania Donalda Tuska, mogło już bez przeszkód zatrzymać byłego posła. Dlatego ostatnich wydarzeń nie powinno się wiązać ze zmianą rządu.

Spektakularny upadek Jana Burego został przypieczętowany kiepskim wynikiem w wyborach parlamentarnych. Wpływowemu baronowi PSL zabrakło tylko 53 głosów, by po raz kolejny znaleźć się w Sejmie.

Jak skończy się sprawa Jana Burego? Dziś trudno to jednoznacznie przewidzieć, ale nad byłym posłem zebrało się zbyt wiele ciemnych chmur.

Krzysztof Kuchta, redaktor naczelny Super Nowości

13 Responses to "Upadek barona"

Leave a Reply

Your email address will not be published.