
PRZEMYŚL. Różne dzikie zwierzaki trafiają do przemyskiego Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych, ale „niemowlaka” wydry tu jeszcze nie było.
„Edzia”, bo tak nazwano ją w przemyskim ośrodku, jest 4- może 5-tygodniową samiczką wydry. Do Przemyśla trafiła z Sanoka, gdzie przypadkowe osoby znalazły samotne wydrze „niemowlę”. Wydry nie porzucają swego potomstwa, więc najprawdopodobniej matka „Edzi” została zagryziona przez psy lub skłusowana.
Osesek wydry wymaga specjalistycznej i bardzo czułej opieki, jest dogrzewany i pojony mlekiem. Trudno powiedzieć, czy „Edzię” uda się przywrócić naturze, bo tak młode zwierzątko szybko uczy się kontaktu z ludźmi. Jeśli nie będzie mowy o introdukcji, wyderka, gdy podrośnie, trafi do ZOO w Poznaniu, które realizuje specjalny program polegający na umieszczaniu zwierząt w warunkach możliwie najbardziej zbliżonych do naturalnych.
emka



3 Responses to "Uratowano małą osieroconą wydrę"