Uratujmy basen przy Matuszczaka

Tak wysokiej temperatury, 30 stopni Celsjusza, jak w wodzie w niecce na Matuszczaka, nie ma nawet w Morzu Adriatyckim. Fot. Wit Hadło
Tak wysokiej temperatury, 30 stopni Celsjusza, jak w wodzie w niecce na Matuszczaka, nie ma nawet w Morzu Adriatyckim. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Apelujemy do sponsorów o pomoc finansową. Ponad 40-letnia pływalnia, która wrosła w krajobraz miasta, musi przetrwać.

Po wakacyjnej przerwie od początku września znowu otwarta jest kryta pływalnia przy ul. Matuszczaka. Ten kultowy basen, z najcieplejszą wodą spośród wszystkich pływalni w Rzeszowie, funkcjonuje jeszcze od lat 70., wymaga jednak pilnego remontu. Być może znajdą się pieniądze na ratowanie tego obiektu, bo od kilku miesięcy jego nowym właścicielem jest miasto. Żeby tak się jednak stało, trzeba dobrej woli władz miasta i sponsorów.

WSK PZL, dotychczasowy właściciel pływalni, w marcu podpisał z władzami miasta umowę o bezgotówkowe przekazanie basenu samorządowi. W zamian prezydent Rzeszowa podarował firmie parking przy ul. Żeglarskiej. W godzinach pracy miejsca postojowe mogą użytkować pracownicy WSK, a po południu mieszkańcy miasta. Plac ma być wyremontowany. Dzięki przejęciu krytej pływalni, uratowana została sekcja skoków do wody Stali Rzeszów. Gdyby nie doszło do porozumienia miasto – WSK, to młodzi sportowcy przestaliby ćwiczyć na basenie.

Zaplecze i basen (25 metrów na 12,5 metra) są w złym stanie technicznym. Jak mówi Kazimierz Łukasiewicz, kierownik pływalni, koniecznie trzeba kupić nowe szafki. Stare metalowe mają ponad trzydzieści lat. – Basen trzeba przygotować pod klienta – mówi kierownik.

– Dzieci, młodzież i dorośli chętnie korzystają z pływalni, bo w niecce temperatura wody jest najwyższa w mieście, aktualnie ma 30 stopni Celsjusza. To również najgłębszy basen w Rzeszowie – 3,7 metra. Jednak obiekt odstrasza. Trzeba wymienić wszystkie okna, niektóre z nich są rozbite i w środku hula wiatr. Dodatkowo jeszcze przecieka sufit.

Zdaniem Kazimierza Łukasiewicza, na wymianę okien potrzeba od 200 do 250 tys. zł. 40 tys. zł na nowe płytki, które trzeba położyć na powierzchni 400 mkw. przy niecce basenowej. Teraz nawierzchnia z płytek zacieka, jest brudna i stara. W sumie na remont krytej pływalni i otoczenia, według szacunków, potrzeba 1 mln zł. Niezbędna jest wymiana instalacji wodociągowej oraz tej, która filtruje wodę. Nawet gdyby miasto przekazało dotację na basen, to jedynym możliwym terminem do realizacji remontu jest przyszły rok – dwa miesiące wakacji. Najemca basenu – szefostwo sekcji skoków do wody – nie chciałoby bowiem w pozostałych miesiącach roku wyłączać obiektu z użytkowania.

– Za półtora tygodnia będę rozmawiał ze Stanisławem Sienką, wiceprezydentem Rzeszowa o możliwości sfinansowania remontu basenu – mówi Arkadiusz Skrzek, prezes Sekcji Skoków ZKS Stal. – Konieczny jest remont pływalni, żeby obiekt nie podupadł. O tym, co trzeba będzie wymienić, ustalimy podczas rozmowy.

Sponsorzy, którzy chcieliby współfinasować remont kultowej rzeszowskiej pływalni, mogą kontaktować się z najemcą basenu. Numer telefonu: 17 854-64-13.

Mariusz Andres

Leave a Reply

Your email address will not be published.