
STALOWA WOLA. Dość wyrzeczeń! Kadra zarządzająca firmą bierze wysokie wynagrodzenia i urlopy kiedy chce. Pracownicy biorą niskie wypłaty, a teraz będą mieli urlopy wypoczynkowe w terminie wymyślonym przez pracodawcę.
Związkowcy z LiuGong Machinery Poland sprowadzili do firmy Państwową Inspekcję Pracy. Część załogi zabolało, że należna jej premia została pomniejszona o koszty manipulacyjne. Większość oburza propozycja wykorzystywania urlopów wypoczynkowych w terminie wskazanym przez pracodawcę. Złożył ją chiński pracodawca, tłumacząc się przejściowymi trudnościami. Wszyscy czekają teraz na protokół pokontrolny.
Załoga LMP ma w pakiecie socjalnym zapisaną tzw. kartę hutnika, co skraca się do dodatkowej pensji raz w roku. To pozostałość po Hucie Stalowa Wola, która sprzedała chińskiemu inwestorowi część fabryki produkującą maszyny budowlane.
Urlopu dobrowolnie nie oddadzą
“Hutnik” był wypłacany w dwojaki sposób: w całości i na raty. Ci, którzy zgodzili się brać wypłatę w czterech ratach, zostali obarczeni opłatami manipulacyjnymi. W przypadku niektórych wysokość tych opłat doszła do 100 zł. Gdyby zarobki w LMP były godne Unii, pewnie każdy machnąłby na to ręką. Nie są i dlatego związkowcy poskarżyli się PIP, a ta sprawdza teraz, czy zagraniczny pracodawca nie oskubał pracowników.
Znacznie ciekawszy jest problem urlopów wypoczynkowych. LMP ma kłopot ze zbyciem wyprodukowanych w Stalowej Woli spycharek i ładowarek. Co jakiś czas zarządza więc przestoje. To daje oszczędności chociażby na energii. Pozostają nie mniejsze koszty osobowe i teraz pracodawca zaproponował, by pracownicy podczas przestojów wykorzystywali swoje urlopy wypoczynkowe. Najbliższy taki przestój dwutygodniowy planowany jest na grudzień. Narciarze mogą być zadowoleni, ale nie wszyscy są fanami białego szaleństwa. – Nazywając rzecz po imieniu, Chińczycy chcą, aby pracownicy zrzekli się prawa do urlopu na rzecz firmy – mówi Henryk Szostak, szef MOZ “S” HSW. Yubo Hou, wicedyrektor LMP tłumaczy, że w firmie prawa pracownicze są przestrzegane, ale teraz kryzys ją przydusza i załoga powinna to zrozumieć.
LMP chce, a inni już dawno zawładnęli cudzymi urlopami
Załoga już raz taką sytuację rozumiała. To było za czasów HSW, kiedy nie tylko rezygnowała z urlopów, ale też części wynagrodzenia. Dzięki tamtym wyrzeczeniom produkcja maszyn budowlanych została w Stalowej Woli utrzymana. Co z tego, skoro maszyny się nie sprzedają i pracownicy, którzy nie mają na to najmniejszego wpływu, znów są proszeni o wyrozumiałość. Gdy związkowcy LMP poskarżyli się PIP, podniosły się głosy z ościennych zakładów. W nich od dłuższego już czasu pracodawca z góry narzuca terminy urlopów wypoczynkowych. Nikt się nie skarżył, bo to firmy z niemieckim kapitałem i nie ma w nich związków.
Jerzy Mielniczuk



10 Responses to "Urlop wypoczynkowy, czy przymusowy?"