
RZESZÓW. Wydatki na zakup leków mogą odliczyć w PIT tylko osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności.
– Od kilku lat w ramach ulgi rehabilitacyjnej odliczałem w PIT koszt zakupu leków. Mając przyznany status inwalidy pierwszej grupy, w uzasadnieniu którego przewodniczący komisji lekarskiej zaznaczył mi, że jestem niezdolny do służby w PSP, niezdolny do pracy i do samodzielnego życia byłem pewny, że mam do tego prawo. W 2012 roku urząd skarbowy przeprowadził kontrolę mojego PIT i zakwestionował mi odliczenie leków. W związku z tym musiałem zwrócić fiskusowi ponad 300 zł za 2011 rok, a w tym roku nie będę mógł ich odliczyć mimo, że rocznie na medykamenty wydaję blisko 5 tys. zł. Czy człowiek w Polsce jeszcze się w ogóle liczy? Czy chodzi już tylko o pieniądze? – mówi Bogusław Tyrus (81 l.) z Rzeszowa.
Prawo do odliczenia w ramach ulgi rehabilitacyjnej wydatków na zakup leków przysługuje osobie, której dotyczy wydatek, ale pod warunkiem m.in. posiadania przez nią orzeczenia o niepełnosprawności.
– W 2011 roku zmieniły się przepisy i jedyną instytucją mogącą wystawić orzeczenie o niepełnosprawności jest Powiatowy Zespół o Orzekaniu o Niepełnosprawności dla miasta Rzeszowa, a nie branżowa Komisja Lekarska, na którą powołuje się Państwa Czytelnik – mówi Mariusz Woźniak, p.o naczelnika drugiego Urzędu Skarbowego w Rzeszowie.
Trzeba wiedzieć czego prawo wymaga
Dlaczego pan Tyrus nie miał wymaganego orzeczenia? – Bo nikt mi nie powiedział, że Orzeczenie o Inwalidztwie to coś innego niż Orzeczenie o Stopniu Niepełnosprawności i nie pozwala mi na skorzystanie z niedużych, ale przecież znaczących dla mnie odpisów od podatku – mówi pan Tyrus. – Mając już taką wykładnię prawa poszedłem i wyrobiłem to wymagane orzeczenie. Bez problemu, m.in. na podstawie orzeczenia o inwalidztwie, zaliczono mnie do stopnia niepełnosprawności w stopniu znacznym. Co z tego, jak ulgę będę mógł odliczyć dopiero za rok, w którym go otrzymałem, czyli 2013…
***
Niestety, nieznajomość prawa szkodzi (łac. Ignorantia iuris nocet). Ta stara rzymska maksyma powinna być znana każdemu. Przepisy dotyczące naszego życia należy śledzić praktycznie przez cały czas, tak, aby nie być negatywnie zaskoczonym przez zmiany, gdyż każde niedopatrzenie może nas mniej czy więcej kosztować. Tylko kogo na to stać? Na pewno nie emerytów czy osoby chore, którzy co roku więcej płacą za leki, a coraz mniej mogą odliczyć z daniny płaconej na rzecz nieludzkiego państwa.
Anna Moraniec



7 Responses to "Urząd skarbowy odbiera ulgi nawet inwalidom"