
RZESZÓW. Miał być tylko mural na ścianie jednej z kamienic, teraz pomysłów jest więcej.
Olbrzymie malowidło w na płycie Rynku ilustrujące trasę turystyczną, rwący strumień zmieniający się w wodospad na ścieżce na bulwarach i kolejne dzieła na ul. 3 Maja, al. Pod Kasztanami i w okolicach budowanej fontanny multimedialnej. Takie pomysły na upiększenie miasta mają urzędnicy. A wszystkie są w trójwymiarze.
Pomysł z muralem, czyli malowidłem, które tworzy się np. na ścianie budynku, kiełkował w ratuszu już od kilku miesięcy. Początkowo takie dzieło, w zamyśle urzędników – zegar słoneczny miał przysłonić niezagospodarowaną ścianę widniejącą nieopodal ratusza (należy do sąsiadującego z nim budynku). Z pomysłu namalowania zegara ostatecznie zrezygnowano, choć malowidło tak czy owak ma powstać. Nad jego tematyką głowią się obecnie urzędnicy.
Na tym jednak nie koniec. Skoro mowa już o jednym muralu, czemuż by nie pójść za ciosem i nie stworzyć od razu jeszcze kilku malowideł w trójwymiarze? Z takim zamiarem nosi się obecnie ratusz, który przygotował nawet dwie koncepcje tematyki dzieł. Na płycie Rynku mogłaby zatem powstać ogromna (namalowana oczywiście) wyrwa, która odsłaniałaby trasę turystyczną. Z kolei na jednej z alejek na bulwarach kolejna, ukazująca tym razem rwący, zmieniający się w wodospad strumień. Co przedstawiałyby pozostałe malowidła, na razie jeszcze nie wiadomo.
Zanim pomysł zostanie wcielony w życie, upłynie jeszcze jednak dużo czasu, bo najpierw trzeba znaleźć osobę, która podjęłaby się wykonania takiego dzieła, a takich artystów nie ma w Polsce wielu. Niebagatelny jest również koszt i trwałość dzieła.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Urzędnicy z ratusza chcą pomalować miasto w 3D"