
PRZEMYŚL. W mieście z dużym bezrobociem Urząd Miejski jest nadal jednym z większych pracodawców.
Prezydent Przemyśla, Robert Choma, przedstawił statystyki zatrudnienia w magistracie i spółkach miejskich. Mają one świadczyć o tym, że nieprawdziwe jest twierdzenie, iż urząd się rozrasta.
– Hasło „rozrost urzędu” niejako utrwaliło się w pamięci wszystkich, którzy obserwują pracę urzędników, ale zapewniam, że nie ma ono wiele wspólnego z rzeczywistością – zauważył włodarz Przemyśla, który jednocześnie przyznał, że choć etatów urzędniczych stopniowo ubywa, nie ma w liczbie zatrudnionych przez miasto rewolucyjnej zmiany i taką tendencję zamierza utrzymać.
Dla zobrazowania wspomnianej tendencji prezydent przedstawił liczby. – Na koniec grudnia 2010 roku stan zatrudnienia w urzędzie wynosił 379 osób (nieco ponad 373 etaty), z tego 13 osób zostało zatrudnionych w ramach prac interwencyjnych i robót publicznych – poinformował R. Choma. – Z każdym rokiem liczba ta stopniowo malała, dochodząc na koniec 2014 roku do 344 (w etatach 337, 23) , w tym 25 osób w ramach prac interwencyjnych i robót publicznych (5 finansowanych całkowicie z EFS), a więc częściowo utrzymywanych spoza budżetu miasta – podkreślił. Dodał też, że: – W tej ogólnej liczbie jest też grupa 28 pracowników, którzy mają umowy na czas określony lub podpisane porozumienia z prezydentem w związku z planowanym przejściem na emeryturę. 31grudnia 2014 roku był ostatnim dniem pracy dla 3 pracowników odchodzących na emeryturę – wyjaśnił prezydent Przemyśla. Jak zauważył, podobna polityka wprowadzana jest również w jednostkach i spółkach miejskich. W MZK w poprzedniej kadencji liczba zatrudnionych „spadła” z 185 do 154 osób, w PGM natomiast z 159 do 144, natomiast w PARR z 123 do 113 osób. – To tylko wybrane przykłady, a zapewniam, że jest ich o wiele więcej – stwierdził R. Choma.
Prezydent wspomniał też o tym, że niestety, będzie musiał jednak „rozstać się z pewnymi osobami” oraz wprowadzić oszczędności łącząc wydziały.
Przewodniczący Rady Miejskiej, Władysław Bukowski, który reprezentuje klub PIS, czyli koalicjanta prezydenta, zauważył natomiast, że: – Każde miejsce pracy jest w dotkniętym poważnym bezrobociem Przemyślu cenne – i zachęcił włodarza miasta do większej aktywności w podpisywaniu porozumień przedemerytalnych. Przychylnie wypowiedział się przewodniczący rady o pomyśle łączenia wydziałów. – Należy zmniejszyć liczbę kierowników i naczelników – potwierdził Bukowski. – A potencjał kadry zatrudnionej w urzędzie wykorzystywać bardziej racjonalnie – dodał.
Monika Kamińska



One Response to "Urzędników powoli ubywa"