
KOLBUSZOWA. Nowe prawo będzie nieszczęściem – twierdzi burmistrz Jan Zuba.
W weekendowych (24-26 bm.) Super Nowościach napisaliśmy o kontrowersjach, jakie w Stalowej Woli wywołuje ustawa o utrzymaniu czystości i porządku. Zresztą nie tylko tam. Samorządowcy chcą skarżyć nowe prawo do Trybunału Konstytucyjnego, a nawet do Strasburga. W ostrych słowach ustawę śmieciową ocenia burmistrz Jan Zuba.
– Dzisiejszy system jest niesprawiedliwy, ale nowy będzie jeszcze gorszy – mówi.
Zdaniem burmistrza Jana Zuby nowa ustawa śmieciowa będzie nieszczęściem dla samorządów. – W cenie odbioru odpadów będziemy musieli zmieścić wszystkie koszty, włącznie z odbiorem odpadów wielkogabarytowych i sprzętu AGD. I wtedy dopiero zobaczymy, czy mieszkańcy będą w stanie znieść tak wielkie obciążenie – przestrzega.
Nowe prawo uderzy także po kieszeni mieszkańców. Niezależnie od tego, czy wytwarza się odpady, czy nie, trzeba będzie płacić podatek śmieciowy. Padają propozycje, żeby wysokość opłaty określała… ilość zużytej wody. – To absurd – denerwuje się Zuba.
– Przykładowo małżeństwo, które mieszka w mieście, “produkuje” pięć razy więcej śmieci niż sześcioosobowa rodzina na wsi, która zużywa dużo więcej wody, ale ma tysiąc złotych wszystkich zasiłków i z tego musi żyć. Ile ci ludzie “wyprodukują” śmieci? Tym bardziej, że na wsi odpady biodegradalne nigdy nie trafiają do kosza, tak samo jak popiół z pieca. Dzisiejszy system jest niesprawiedliwy, ale nowy będzie jeszcze gorszy – złości się.
Paweł Galek



2 Responses to "Ustawa śmieciowa niech trafi do śmieci"