Ustawa śmieciowa uderzyła w ZUK

Józef Fryc (57 l.), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej: - Poddaliśmy analizie koszty utrzymania zieleni w mieście. Zakład Usług Komunalny za tę usługę chce 80 tys. zł, firma zewnętrzna, która naprawdę ma o tym pojęcie, zrobi to za 40 tys. zł. Fot. Autor
Józef Fryc (57 l.), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej: – Poddaliśmy analizie koszty utrzymania zieleni w mieście. Zakład Usług Komunalny za tę usługę chce 80 tys. zł, firma zewnętrzna, która naprawdę ma o tym pojęcie, zrobi to za 40 tys. zł. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Zakład Usług Komunalnych nie może odbierać śmieci, bo nie został przekształcony w spółkę prawa handlowego. Ponad 1,2 mln zł zgarnęła prywatna firma z zewnątrz.

Usunięciem stert śmieci, które walają się na ulicach, powinna zająć się firma A.S.A. Robi to jednak zbyt rzadko, albo wcale, bo… nie zna terenu. Problemów z tym nie miałby pewno Zakład Usług Komunalnych, który dotychczas zajmował się odbiorem odpadów. Sęk w tym, że ZUK, jako jednostka budżetowa, nie mógł startować w przetargu. Dlaczego więc nie został przekształcony w spółkę prawa handlowego?

O potrzebie przekształcenia ZUK w podmiot komercyjny, aby ten mógł zajmować się odbiorem śmieci na terenie gminy, bardzo często można przeczytać w sieci internetowej. Na forum Rady Powiatu apelował o to do władz miejskich również Jarosław Ragan (53 l.).

Ragan: – Nie jest jeszcze za późno
– Gdyby ZUK, jako spółka prawa handlowego, zajmowała się gospodarką odpadową w naszej i być może w sąsiednich gminach, pieniądze z tego tytułu pozostałyby na miejscu – mówił Ragan. – Teraz one są wyprowadzane na zewnątrz powiatu. Tak myśli wielu ludzi, ale nikt o tym głośno nie mówi. Kolejne przetargi na odbiór śmieci, w przypadku większości gmin powiatu, odbędą się za półtora roku. A więc nie jest jeszcze za późno – dodał.

Do tego apelu odniósł się obecny na sali obrad starostwa Józef Fryc (57 l.), wiceszef Rady Miejskiej. – O wdrożeniu ustawy śmieciowej w gminie dyskutowaliśmy cztery miesiące- wspominał. – Dlaczego tak długo? Ano dlatego, że podejmowaliśmy wielowątkowy temat, jak przeliczyć dokładnie, by maksymalnie zbliżyć się do kwoty, która może być po przetargu. To się opłaciło. Co prawda, pomyliliśmy się i to dość znacznie, ale na korzyść obywateli.

Fryc: – Poszliśmy na rękę mieszkańcom
Propozycja całościowa, jaką wyliczył ZUK, opiewałaby w granicach 3,2 mln zł na półtora roku. Jesteśmy po przetargu, firma ASA weźmie 1,268 mln zł – mówił radny Fryc. – Pozostaje pytanie, czy warto utrzymywać coś, co wskazuje 3,2 mln zł, czy może zapłacić komuś innemu, kto zrobi to samo za ponad dwa razy mniej. Musimy być gospodarni. ZUK w dalszym ciągu pozostaje w strukturach Urzędu Miejskiego, będzie się przebranżawiał.

– Zdecydowaliśmy się pójść na rękę mieszkańcom i podjęliśmy uchwałę o stawkach za odbiór śmieci, które są niższe od tego, co oferował ZUK – dodał Marek Opaliński (46 l.), szef Rady Miejskiej. – No bo jak potem mógłbym spojrzeć ludziom w oczy, mówiąc im, że będą teraz płacić więcej o 200 proc.? Dziś okazuje się, że mieliśmy rację – zaznaczył Opaliński.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.