
RZESZÓW. Część ustna egzaminu maturalnego przeprowadzana jest w szkołach według harmonogramów ustalonych przez przewodniczących szkolnych zespołów egzaminacyjnych.
Większość tegorocznych maturzystów pisemne egzaminy ma już za sobą. Jeszcze w piątek absolwenci szkół średnich zmierzą się z chemią i historią sztuki. W przyszłym tygodniu odbędą się matury pisemne z języka francuskiego, informatyki, historii, języka hiszpańskiego, włoskiego i języków mniejszości narodowych. Jednak najwięcej nerwów maturzyści przeżywają przed egzaminami ustnymi.
– Stres był nie do opanowania – mówi Deborah, absolwentka Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie, która na 100 procent zdała ustny egzamin z języka angielskiego. – Przerabiałyśmy z koleżankami różne scenariusze, dużo rozmawiałyśmy w języku angielskim, ale dobre przygotowanie i tak nas nie uspokoiło. Siedząc przed salą myślałam już tylko o tym, żeby wejść i mieć to wszystko za sobą – opowiada.
W końcu została wywołana i weszła do sali, gdzie czekało na nią dwóch egzaminatorów. Lektorka powitała ją miłym uśmiechem i poprosiła o wybranie zestawu zadań.
– Rozmowa trwała dość długo. Opowiadała m.in. o tym, co chciałabym robić w przyszłości i dlaczego – mówi Deborah. – Potem odpowiadałam na pytania dotyczące zdjęcia, na którym reporterka relacjonowała wydarzenia z meczu. Musiałam powiedzieć co robi, gdzie jest i czy moim zdaniem jest zadowolona ze swojej pracy – dodaje.
Przy jednym z pytań nie do końca zrozumiała co miała na myśli pani egzaminator, więc poprosiła ją (oczywiście w języku angielskim) o powtórzenie pytania i dopiero wtedy zaczęła znów odpowiadać.
– Myślałam, że może odejmą mi za to punkty, ale jak się później okazało, można bez lęku o gorszy wynik poprosić o powtórzenie pytania – mówi.
Kiedy wyszła z sali, nadal czuła, że stres nie chce jej opuścić. Z nerwów podczas ogłoszenia wyników nie mogła uwierzyć, że dostała maksymalną liczbę punktów.
Prezentacja z polskiego już ostatni raz
– Zwykle uczniowie, którzy lepiej sobie radzą w odpowiedzi ustnej i bezpośredniej rozmowie właśnie podczas tego typu egzaminów denerwują się bardziej – przyznaje Hanna Michalska, nauczycielka języka angielskiego. – Dopiero podczas ogłoszenia wyników okazuje się, że ustne matury wypadają procentowo dużo lepiej niż pisemne – dodaje.
– Jeszcze w następnym tygodniu musimy zdać ustny język polski, czyli prezentację – mówi Patrycja Ziemińska, absolwentka Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie.
To już ostatni raz, kiedy maturzyści przygotowują prezentację z języka polskiego. W przyszłym roku zastąpi ją wypowiedź ustna na określony temat. Zdający będzie losował zadanie egzaminacyjne zawierające tekst kultury (literacki lub ikoniczny, lub popularnonaukowy z zakresu wiedzy o języku) oraz odnoszące się do niego polecenie. Zadaniem zdającego będzie – po 15-minutowym przygotowaniu – wygłoszenie wypowiedzi monologowej, a następnie uczestniczenie w związanej z tą wypowiedzią rozmowie z zespołem przedmiotowym.
Prace maturzystów zostaną sprawdzone przez egzaminatorów. Świadectwa zostaną przesłane do szkół przez okręgowe komisje egzaminacyjne 27 czerwca br.
Blanka Szlachcińska



4 Responses to "Ustne matury to największy stres"