
RZESZÓW. Każą zeskrobywać pleśń i serwować przeterminowane produkty.
Zanim pójdziesz do restauracji typu fast food zastanów się dwa razy. Byli pracownicy nie pozostawiają złudzeń i zapewniają, że ich noga więcej tam nie stanie. Justyna B. z Boguchwały tylko parę tygodni wytrzymała w jednym z rzeszowskich barów. – Gdy mówili mi co mam robić z zepsutym jedzeniem, to nie wierzyłam własnym uszom – mówi.
U Justyny “schody” zaczęły się już w drugi dzień pracy. – Klienta zamówiła hot doga, a ja zaczęłam go przyrządzać. Okazało się jednak, że parówki się skończyły – opowiada. – Udałam się po nie zgodnie z zaleceniem do magazynu. Patrzę, a one są spleśniałe! – mówi z odrazą. – Poinformowałam kierowniczkę o tym, a ona wymownym wzrokiem spojrzała na mnie i zapytała: “To nie wiesz co z tym zrobić?” . Opowiedziałam, że je wyrzucę. A ona na to, że mam to zeskrobać! – dodaje oburzona. Parówki musiała podać klientce i jak zawsze życzyć smacznego. 20-letnia Monika z Rzeszowa pracowała w popularnej “sieciówce”. – Gdy termin ważności np. sałatki minął, miałam ją tylko przerzucić do opakowania z nową datą – mówi. – Nikogo nie interesowało to, że komuś może to zaszkodzić. Liczyły się tylko pieniądze – dodaje. Sanepid zapewnia, że kontrole są systematycznie przeprowadzane i że reagują na wszelkie sygnały ze strony konsumentów. Pytanie tylko, dlaczego mimo wszystko tyle barów oszukuje klientów?
Ewelina Nawrot



14 Responses to "Uwaga na fast foody!"