Uwaga na tanie polisy dla dzieci

Do szkolnych wypadków dochodzi najczęściej podczas zajęć WF i na szkolnych korytarzach. Fot. Bogdan Myśliwiec
Do szkolnych wypadków dochodzi najczęściej podczas zajęć WF i na szkolnych korytarzach. Fot. Bogdan Myśliwiec

PODKARPACIE. Przy zbyt tanim szkolnym ubezpieczeniu nasze dziecko w razie wypadku może otrzymać minimalne odszkodowanie.

Agenci firm ubezpieczeniowych ruszają do szkół. W ciągu najbliższych czterech tygodni będą walczyć o wypisanie polis dla tysięcy dzieci. Zgarną wielotysięczne składki. Czy zaoferują najlepsze warunki?

Ubezpieczyciele, nie chcąc zrazić dyrektorów szkół wysokością składki, oferują im najtańszy pakiet zawierający ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży. Oferta ta powinna obejmować ochronę dziecka przez 24 godziny na dobę w kraju i za granicą. Bywa jednak, że tanie oferty nie uwzględniają zagranicy i wówczas – mimo że finansowo okazują się nieco korzystniejsze – nie są one po prostu kompleksowe.

– Dyrektorzy szkół rzadko decydują się na wykup pełnego ubezpieczenia za najwyższą sumę – przyznaje Ewa Piotrowska, agentka ubezpieczeniowa.

– Przy przykładowej sumie ubezpieczenia wynoszącej 10 tys. zł, koszt ubezpieczenia wynosi ok. 40 zł od osoby. Dyrekcje szkół przeważnie wybierają jednak wariant o połowę mniejszy (suma 5 tys. i składka 20 zł). Oznacza to, że w przypadku śmierci ubezpieczonego wskutek nieszczęśliwego wypadku, jego opiekunowie otrzymają nie 10, ale jedynie 5 tys. zł. W razie śmierci ubezpieczonego, która nastąpiła na terenie szkoły, a jej przyczyną nie był zawał serca, udar mózgu, wylew krwi do mózgu lub długotrwała choroba, nie 20, lecz jedynie 10 tys. zł. Za trwały uszczerbek na zdrowiu, w zależności od stopnia szkody orzeczonej przez komisję lekarską, otrzymają maksymalnie do 5, a nie 10 tys. zł.

Niestety, o tym, na jakich zasadach ubezpieczono dziecko, rodzice dowiadują się przeważnie wtedy, gdy zdarzy się nieszczęście i rozpoczną procedurę starań o odszkodowanie. Jeżeli dyrekcja szkoły zdecydowała się na najtańszą ofertę, wówczas może się okazać, że rodzicom nie należą się żadne pieniądze.

– Zawsze informuję dyrektorów szkół, że dużo częściej dochodzi w szkołach do drobnych wypadków i aby rodzice nie czuli się oszukani, ubezpieczenie powinno obejmować przede wszystkim koszty leczenia właśnie takich drobnych urazów – dodaje agentka.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Uwaga na tanie polisy dla dzieci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.