
RZESZÓW. Mężczyzna w średnim wieku próbuje wyłudzać pieniądze na rzekome leczenie syna i żony.
– Dobrze zbudowany mężczyzna po pięćdziesiątce zadzwonił do moich drzwi i prosił o pieniądze na leczenie syna, który rzekomo leży w szpitalu przy ul. Rycerskiej – mówi 80-letnia mieszkanka kamienicy przy ul. Kopernika, która zgłosiła się do naszej redakcji.
Z opisu podanego przez naszą Czytelniczkę wynika, że był elegancko ubrany, miał skórzaną kurtkę, ok. 170 cm wzrostu i korpulentną budowę ciała. – Opowiadał o chorobie i operacji swojego syna. Mężczyzna powołał się nawet na mieszkającą w naszej kamienicy panią z rady parafialnej, która – jak się później okazało – zupełnie nie zna tego człowieka. Wyglądał na nieco „wczorajszego”, co wzbudziło moją nieufność. Poprosiłam go o pokazanie dowodu osobistego, na co on odwrócił się i odszedł – dodaje.
Oszust nie poddał się jednak i zadzwonił do innego mieszkania. – Z kolei mojej sąsiadce, która też jest starszą kobietą, opowiadał o chorobie swojej żony i jej kosztownym leczeniu, na które nie mają wystarczających środków. Mam nadzieję, że nikt się nie dał nabrać na jego historię – mówi Czytelniczka.
Policja została poinformowana o próbie wyłudzenia i apeluje o ostrożność wobec obcych ludzi proszących o pieniądze. Apel jest skierowany zwłaszcza wobec osób starszych, które często stają się ofiarami naciągaczy.
Magdalena Pachorek



3 Responses to "Uwaga! Po Śródmieściu grasuje oszust"