Uwaga! Sezon na pociski

Mina, którą uszkodziła koparka w centrum miasta leżała zaledwie 20 cm pod powierzchnią ziemi i zawierała około 6 kg materiału wybuchowego. Fot. Bogdan Myśliwiec
Mina, którą uszkodziła koparka w centrum miasta leżała zaledwie 20 cm pod powierzchnią ziemi i zawierała około 6 kg materiału wybuchowego. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Saperzy są wzywani do usunięcia pocisków z pól, sadów i na tereny budów i remontów nawet kilka razy dziennie.

Miny przeciwpancerne, granaty i pociski artyleryjskie, a także inne pozostałości po działaniach wojennych wychodzą teraz na powierzchnię jak grzyby po deszczu, albo kamienie na polach. Saperzy z niżańskiej jednostki są ostatnio alarmowani takimi znaleziskami bardzo często.

W miniony piątek w Tarnobrzegu, saperzy z Niska uczestniczyli w dwóch akcjach usuwania pamiątek po II wojnie światowej. Najpierw znaleziono pocisk artyleryjski, o którym zaalarmowano w związku z pracami prowadzonymi w obrębie stawu osiedlowego przy ulicy Warszawskiej. A następnie, minę przeciwpancerną na budowie ulicy Wyszyńskiego przy gmachu sądów i prokuratur w samym centrum miasta. Oprócz tych dwóch znalezisk ujawnionych przez osoby zatrudnione przy tych pracach, saperzy sprawdzający teren znaleźli jeszcze granatnik przeciwpancerny Panzerfaust oraz granat ręczny.

IMG_2098

Na ulicy Wyszyńskiego w Tarnobrzegu prowadzone są obecnie prace przy gruntownej przebudowie drogi. W piątek pracownicy Rejonu Dróg Miejskich prowadzili roboty ziemne związane z wymianą elementów kanalizacji. W pewnej chwili operator koparki zdejmując warstwę starego chodnika i ziemi, łyżką zaczepił o coś metalowego. Pracownicy od razu zorientowali się, że może to być niewybuch, widząc leżący na wykopanej ziemi skorodowany przedmiot przypominający krążek o średnicy około 15 – 20 centymetrów.

Jak się okazało, zagrożenie eksplozją było realne, bowiem łyżka koparki uszkodziła niewybuch. Powiadomiono policję i saperów. Zarządzono również całkowita ewakuację budynku sądów i prokuratur zlokalizowanego bezpośrednio obok miejsca znalezienia niewybuchu. Budynek opuściło w sumie kilkaset osób.

Saperzy na miejsce znaleziska przybyli bardzo szybko, gdyż interweniowali już w związku z innym zgłoszeniem w Tarnobrzegu.

– Przy ulicy Warszawskiej podczas oczyszczania stawu osiedlowego pracownicy natknęli się na pocisk artyleryjski. My w trakcie sprawdzania terenu natknęliśmy się jeszcze na granat ręczny – informuje starszy chorąży Tomasz Kopaczewski, dowódca Patrolu Rozminowania numer 7 z 16. Tczewskiego Batalionu Saperów w Nisku.

IMG_2115 (1)

W minie znalezionej w centrum miasta było około 6 kg ładunku wybuchowego. Leżała ona bardzo płytko, bo około 20 cm pod powierzchnią ziemi.

– Mamy teraz dużo takich wyjazdów do odnalezionych niebezpiecznych pozostałości z czasów wojny. Pogoda temu sprzyja, prowadzone są prace polowe, w sadach, jest też dużo robót ziemnych, jak choćby właśnie remonty dróg. Pociski wychodzą na powierzchnię – jak to się mówi – jak kamienie na polu – dodaje starszy chorąży Tomasz Kopaczewski.

Tarnobrzeskie znaleziska zdetonowano na poligonie w Nowej Dębie.

mrok

IMG_2054 IMG_2135

Leave a Reply

Your email address will not be published.