
Coraz więcej osób zwraca się o pomoc w związku z uzależnieniem od gier komputerowych i Internetu.
Zaburzenia psychiczne, zdaniem naukowców, mogą pojawiać się po roku niekontrolowanego grania i spychania innych zajęć na dalszy plan. Osoby uzależnione od gier nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości i opanować emocji. W Pile pewien mężczyzna po przegranej w grze komputerowej wpadł w taką furię, że rzucił dwuletnią dziewczynką o drzwi. Jej obrażenia okazały się tak poważne, że dziecko zmarło w szpitalu. I nie jest to odosobniony przypadek. Problem zauważyła więc Światowa Organizacja Zdrowia.
– Uzależnienie od gier rozważano już podczas tworzenia systemu DSM 5, kolejnej edycji klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwo Psychiatrycznego w 2013 roku. Patrząc na to, co dzieje się wśród młodzieży, a i osób starszych, widać, że jest się nad czym pochylić. Coraz więcej osób zgłasza się też po pomoc, bo albo sami zauważają, że są chorzy, że psuje im się funkcjonowanie w rodzinie i życiu zawodowym, albo do specjalistów zwraca się rodzina, która zauważa, że ktoś bliski wypada ze zwykłego pełnienia ról w rodzinie, szkole czy pracy zawodowej – mówi Katarzyna Górka, psycholog, psychoterapeuta z Rzeszowa.
Objawy jak przy hazardzie
Co miałoby wskazywać na „zaburzenia grania”? Charakterystyka diagnostyczna jest więc bardzo podobna do tej stosowanej w przypadku uzależnień od substancji psychotropowych lub hazardu. Granie staje się po prostu czynnością priorytetową, spychającą inne na margines, dochodzi do utraty kontroli i pogłębiania uzależnienia nawet wtedy, gdy wiąże się to z negatywnymi konsekwencjami, gdy prowadzi do stresu i działa destrukcyjnie na życie rodzinne, relacje społeczne, edukację czy życie zawodowe.
Aby postawić diagnozę, negatywny wzorzec zachowań musi trwać co najmniej przez dwanaście miesięcy. Nie wystarczy kilkugodzinna sesja, lub nawet granie przez kilka dni – chyba że występują inne okoliczności, a symptomy są wyjątkowo dotkliwe.
Anna Moraniec



2 Responses to "Uzależnienie od gier na liście zaburzeń psychicznych WHO"