
KRAJ, PODKARPACIE. Kierowcy wolą kupić nielegalne urządzenie niż płacić kary policjantom
Coraz częściej kierowcy w naszym regionie w obawie przed kontrolą policji zaopatrują się w sprzęt zakłócający radary. Już za 200 zł kupują profesjonalny zagłuszacz GPS lub cyfrowy zakłócacz radarów+ antyradar za 1599 zł. Dzięki takiemu urządzeniu właściciele aut nie ponoszą konsekwencji nawet, gdy jadą za szybko i przekraczają dopuszczalną prędkość.
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) ostrzega, że sprzedawanie zagłuszaczy i ich używanie jest nielegalne. Blokują bowiem sygnały GSM i GPS. Jeżeli kierowca w swoim samochodzie posługuje się takim urządzeniem, to zapłaci do 5 tys. zł grzywny. Mimo to zainteresowanych takimi zakupami nie brakuje.
– Wydałem kilkaset złotych na zagłuszacz i teraz nie muszę się obawiać policjantów – mówi pan Andrzej, kierowca z Rzeszowa. – Dzięki temu nawet, gdy pojadę za szybko, to nie płacę mandatów za przekroczenie dopuszczalnej prędkości.
Tego typu urządzenia zagłuszające mogą używać tylko służby specjalne. Skala używania zagłuszaczy stała się już tak duża, że UKE wydał specjalny komunikat, w którym tłumaczy, że nie ma możliwości legalnego wprowadzenie do obrotu lub legalnego cywilnego zastosowania blokad na radary na terytorium Unii Europejskiej. Są one jednak nie tylko nielegalne na terytorium Unii Europejskiej. Zgodnie z prawem amerykańskim blokowanie sygnału w USA może skutkować grzywną w wysokości do 16 tys. dolarów (około 50 tys. zł), a nawet więzieniem. W Polsce grozi za to jedynie grzywna.
***
Znów okazało się, że kierowcy wolą wybrać wymierne korzyści i kupić nielegalne urządzenie niż płacić mandat. Doszli do wniosku, że uczciwość jest nieopłacalna. Skoro można zablokować zagłuszaczem działanie policyjnego radaru, to nie ma co się dziwić, że właściciele aut z takiej możliwości korzystają.
Mariusz Andres



25 Responses to "Używają zagłuszaczy i nie płacą mandatów"