
RZESZÓW. W stolicy Podkarpacia przedstawiciele Polski, Litwy, Słowacji, Rumunii i Bułgarii apelują o rychłą budowę drogi, która skomunikuje Bałtyk z Bałkanami.
Rząd twierdzi, że szybko wybuduje drogę ekspresową S19, opozycja snuje czarny scenariusz. Droga ta ma znaczenie międzynarodowe, bo byłaby częścią szlaku Via Carpatia, łączącego drogą szybkiego ruchu morze Bałtyckie z Morzem Czarnym i Śródziemnym. W piątek w Rzeszowie samorządowcy z kilku państw apelowali o priorytetowe potraktowanie tej trasy. Apel skierowali do swoich rządów, Komisji Europejskiej oraz europarlamentarzystów.
Via Carpatia to droga, która miałaby zaczynać się w litewskim porcie Kłajpeda, potem biegłaby na południe przez wschodnią Polskę (Białystok, Lublin, Rzeszów) i dalej przez Koszyce w Słowacji. Via Carpatia przebiegałaby też przez Wegry, Rumunię Bułgarię i kończyła by się w greckich Tesalonikach. Po drodze odgałęziałaby się dwukrotnie na wschód do czarnomorskiego portu Constanta oraz w kierunku Istambułu.
Polska cześć tej trasy to droga ekspresowa S19. Rząd zapowiada rychłą realizacji części tej trasy. Równocześnie Komisja Europejska opracowuje w tym momencie listę priorytetowych korytarzy transportowych – tzw. lista TNT-T. Nie cały przebieg Via Carpatii jest na liście priorytetów do realizacji przed 2030 rokiem. Tak samo nie wszystkie odcinki S19 są na tej liście. Wiele fragmentów przebiegu S19 i całej trasy karpackiej znajduje się na liście uzupełniającej oznacza to realizację przed 2050 rokiem. Na przełomie stycznia i lutego 2013 roku zapadnie ostateczna decyzja o kształcie priorytetowych i rezerwowych połączeń sieci TEN-T.
W piątek samorządowcy z Litwy, Polski, Słowacji, Rumunii i Bułgarii zaapelowali do swoich rządów o uwzględnienie trasy jako priorytetu w rządowych planach oraz o starania o wpisanie całej trasy na listę priorytetów TNT-T. Apel podpisali samorządowcy i politycy.
Maciej Jankowski, podsekretarz stanu w ministerstwie transportu przekonywał zgromadzonych, że wpisanie Via Carpatii na listę priorytetową czy rezerwową nie ma większego znaczenia. – Te daty 2030 czy 2050 to tylko zobowiązanie rządów państw członkowskich do realizacji inwestycji w danym terminie przekonywał wiceminister Jankowski.
– Jeżeli Pan minister lekceważy daty 2030 czy 2050 to po co Komisja Europejska dokonuje rewizji sieci TNT-T? – perorował europoseł PiS Tomasz Poręba. – Proszę nie mówić, że to nie ma znaczenia, bo od tego zależy, które drogi Unia będzie traktować jako priorytetowe, a które nie – podsumował stanowisko ministra.
Artur Getler



One Response to "Via Carpatia czyli różne scenariusze"