W Bieszczadach tłoczno, ale bezpiecznie

Połonina Wetlińska jest obok Tarnicy najczęściej odwiedzanym przez turystów miejscem w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Fot. Martyna Sokołowska

BIESZCZADY. Bieszczady cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów.

Główne bieszczadzkie szlaki, w tym m.in. prowadzący na Tarnicę i na Połoninę Wetlińską do popularnej Chatki Puchatka przez ostatnie dni były dosłownie oblegane przez turystów. Nieco spokojniej i mniej tłocznie jest na pozostałych, nie tak popularnych szlakach.

– Pogoda sprzyja wędrówkom, ruch jest bardzo duży. Mimo tego, na szczęście jest bardzo spokojnie. W ostatni weekend odnotowaliśmy zaledwie cztery interwencje – relacjonuje Paweł Szopa z Bieszczadzkiej Grupy GOPR. 

Interwencje dotyczyły głównie zasłabnięć i odwodnienia turystów. – Trzy takie przypadki mieliśmy na Połoninie Wetlińskiej, skąd transportowaliśmy na dół osoby, które zasłabły z powodu wysokiej temperatury i odwodnienia. Pomagaliśmy też turyście, który doznał reakcji alergicznej na Górze Cergowej – opowiada Paweł Szopa. 

Ratownik dodaje, że w tym roku Bieszczadzka Grupa GOPR odnotowała ponad sto interwencji mniej niż w analogicznym czasie w ubiegłym roku. 

W najbliższy weekend  (31 sierpnia i 1 września) odbędzie się ostatnie z cyklu weekendowych szkoleń na Połoninie Wetlińskiej. W sobotę i niedzielę ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR w ramach akcji “Bezpieczne góry” będą uczyć turystów, jak prawidłowo przygotować się do wyjścia z góry, bezpiecznie wędrować i prawidłowo udzielić pierwszej pomocy. To ważne, bo najczęściej to właśnie turyści są pierwszymi osobami, które udzielają pomocy poszkodowanym zanim ratownicy dotrą na miejsce. Szkolenia są bezpłatne i może w nich wziąć udział każdy turysta. 

Najbliższe dni w Bieszczadach również mają być słoneczne i ciepłe. Ratownicy przypominają i przestrzegają, że pogoda w górach jest bardzo dynamiczna i może się gwałtownie zmienić. Dlatego poza nakryciem głowy i butelką w wodą, do plecaka warto wrzucić przeciwdeszczową kurtkę i ubranie na zmianę.

Obowiązkowo trzeba też wziąć ze sobą mapę i telefon z naładowaną baterią. Ratownicy apelują także, aby instalować w telefonach aplikację „Ratunek”, która w razie potrzeby pomoże wskazać naszą lokalizację. Przed wyjściem w góry warto też poinformować bliskich o celu naszej wędrówki.  W razie zabłądzenia takie informacje ułatwią ratownikom poszukiwania.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.