
Do tragicznego zdarzenia doszło na Połoninie Wetlińskiej, gdzie u 53-letniego turysty doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo wysiłków ratowników mężczyzny nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło 2 maja na Połoninie Wetlińskiej. Po godzinie 14 ratownicy GOPR odebrali zgłoszenie o mężczyźnie, u którego doszło do zatrzymania krążenia. Na pomoc ruszyli ratownicy z Połoniny Wetlińskiej i Ustrzyk Górnych, na miejsce wezwany został także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety mimo wysiłków ratowników mężczyzny nie udało się uratować.
Ratownicy byli wzywani również do turystów z urazami kończyn, do anafilaksji oraz utraty przytomności.
Goprowcy apelują do turystów, aby wyprawy w Bieszczady planowali z głową, nie przeceniali swoich możliwości. – Pamiętajcie, że wyjście na szczyt to nie koniec wędrówki, trzeba jeszcze zejść – mierzcie siły na zamiary! – mówią. Przed wyprawą należy sprawdzić aktualną pogodę, a wycieczkę zaplanować tak, aby wrócić z gór przed zmrokiem.
Po ostatnich opadach deszczu szlaki są śliskie i błotniste, należy więc pamiętać o odpowiednim obuwiu. Pogoda jest zmienna, dlatego warto zabrać ze sobą przeciwdeszczową kurtkę i odzież na zmianę. Należy też pamiętać o telefonie z naładowaną baterią i zainstalowaniu aplikacji „Ratunek”, która w razie potrzeby pomoże wskazać naszą lokalizację.
Ratownicy apelują także do turystów o to, aby nie parkować samochodów w miejscach, które mogą utrudniać ruch pojazdów służb ratunkowych, a na szlakach widząc ratowników poruszających się na quadzie, nie utrudniać przejazdu.
Bieszczady przeżywają prawdziwe oblężenie. W długi majowy weekend w ten region Polski ściągnęło dziesiątki turystów. Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR średnio nawet kilka razy dziennie interweniują w górach.
Martyna Sokołowska


