W centrum miasta bandyci zaatakowali mężczyznę maczetą

Do piątkowej napaści doszło przed blokami przy ul. Strumskiego, 200 metrów od dębickiego Rynku. Fot. Artur Getler
Do piątkowej napaści doszło przed blokami przy ul. Strumskiego, 200 metrów od dębickiego Rynku. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Od dłuższego czasu w mieście i w okolicy dochodzi do coraz większej liczby napaści i bójek z użyciem broni białej.

Do naszej redakcji zgłosił się przerażony mieszkaniec z dębickiej ulicy Strumskiego. W piątek na tym osiedlu miała miejsce brutalna napaść pseudokibiców, w wyniku której poraniony maczetą został młody mężczyzna. – Boimy się o siebie i nasze dzieci. Jak to możliwe, że w biały dzień, w centrum miasta, pod naszymi oknami dochodzi do rąbaniny maczetami – mówi mieszkaniec osiedla, proszący o anonimowość.

Sprawdziliśmy na policji, funkcjonariusze o sprawie nie chcą mówić zbyt wiele, bo trwają w związku z nią czynności. Wiadomo, że do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17. Na ulice wbiegła grupa pseudokibiców jednej z dębickich drużyn. Zaczęli gonić młodego mężczyznę, który próbował schronić się w klatce schodowej, jednak ta była zamknięta. Wtedy dopadła go grupa napastników. Jeden z nich zadał mu cios maczetą, napadnięty zasłonił się ręką. W wyniku uderzenia ręka poszkodowanego została bardzo poważnie zraniona. Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia.

Śledczy zwracają uwagę, że sprawy tego typu nie są proste, bowiem zarówno poszkodowani, jak i podejrzani nabierają wody w usta i nie chcą współpracować.

Sprawa ma szerszy kontekst, bowiem jej tłem jest narastające od miesięcy napięcie między pseudokibicami obu dębickich drużyn (Wisłoki i Igloopolu). Latem 2015 roku obydwie grupy zerwały tzw. pakt antysprzętowy, który wykluczał m.in. używanie we wzajemnych porachunkach „sprzętów” – tj. noży, kastetów, maczet itp.

Dębica jak strefa wojny
Od tego czasu w mieście i w okolicy dochodzi do coraz większej liczby napaści i bójek z użyciem broni białej. Oprócz ostatniego ataku przy Strumskiego, miało miejsce kilka innych odnotowanych napaści. Grupa napastników połamała rękę napadniętemu, bijąc go metalową rurką, innym razem młodego mężczyznę grupa kiboli napadła w domu, atakując go maczetami. Pseudokibice wtargnęli też na lekcję WF. Zastraszyli uczniów i odebrali im stroje w barwach „wrogiej” drużyny. Pod Dębicą zaś jeden z pseudokibiców zaatakował paralizatorem innego, by odebrać mu klubowe emblematy. Wiele z tych zdarzeń miało charakter chuligański, tj. miały one miejsce w biały dzień, przy świadkach.

Przedstawiciele organów ścigania w nieoficjalnych rozmowach zauważają, ze problem zatoczył kręgi poza miasto. Coraz częściej najagresywniejszymi uczestnikami zajść z udziałem pseudokibiców są nie mieszkańcy Dębicy, a okolicznych miejscowości.

ArtG

6 Responses to "W centrum miasta bandyci zaatakowali mężczyznę maczetą"

Leave a Reply

Your email address will not be published.