
RZESZÓW. Jak mówią rzeszowianie, „w innych dużych miastach Polski władze zadbały o komfort rowerzystów, a w stolicy innowacji nie można nawet zamontować kilku stojaków”.
Temat braku stojaków na rowery w centrum Rzeszowa powraca każdego roku. W związku z nim cykliści nie mogą bezpiecznie pozostawić jednośladów w okolicach Rynku, ul. 3 Maja czy Grunwaldzkiej. Efekt? Rowery często niedbale i w nieestetyczny sposób poprzypinane są do drzew, znaków drogowych, rynien czy barierek. – To jakaś kpina – irytują się mieszkańcy.
Lato w pełni, i mimo zmiennej, często deszczowej pogody, na ulicach Rzeszowa każdego dnia widać setki rowerzystów. Najwięcej cyklistów przemierza miasto w soboty i w niedziele, zwłaszcza w rejonie centrum przy Rynku, ul. 3 Maja, Kościuszki, Grunwaldzkiej czy Mickiewicza. Miejsca przejażdżek nie są przypadkowe, gdyż właśnie w tych okolicach można zatrzymać się na szybką kawę, lody, gofry, obiad czy zwykły odpoczynek na ławce. Terenu do relaksu jest mnóstwo, lecz kłopot stanowi brak możliwości bezpiecznego pozostawienia roweru w centrum.
– Od lat prosimy o stojaki na rowery, aby można było je estetycznie zaparkować, a przy tym nie bać się, że wchodząc na moment do restauracji po powrocie sprzętu nie zastaniemy – wskazuje pani Natalia, czytelniczka „Super Nowości”. Brak profesjonalnej infrastruktury skutkuje tym, że rowery często poprzypinane są do poręczy, słupów, znaków drogowych czy barierek. Bardziej kreatywni, a raczej sfrustrowani rowerzyści, mocują jednoślady do rynien czy nawet… małych drzew. To złe rozwiązanie, bo często zabiera wspólną przestrzeń i wprowadza chaos, lecz rowerzyści rozkładają ręce i tłumaczą, że „zostali pozostawieni sami sobie”.
Stojaków nie będzie?
Rok temu miasto informowało, że ma w planach montaż stojaków na rowery, lecz na niektóre miejsca musi uzyskać pozwolenie konserwatora zabytków. Dziś sytuacja niestety niewiele się zmieniła. – Ten temat znany jest od lat, lecz problem polega na wojnie miasta z konserwatorem zabytków – wskazuje Daniel Kunysz, radny Rzeszowa, a zarazem przedstawiciel Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl. – Przekazaliśmy nasze propozycje utworzenia miejsc na stojaki rowerowe Miejskiemu Zarządowi Zieleni, lecz na początku usłyszeliśmy, że nie ma zgody na takie rozwiązanie. Następnie dowiedzieliśmy się, że wydział zieleni widzi w mieście parkingi scentralizowane z mniejsza liczbą punktów. Mimo pewnego poruszenia, kolejnym problemem okazało się być stanowisko konserwatora zabytków, który nie wyraża zgody na montaż infrastruktury, tłumacząc że wpłynie ona na aspekt historyczny krajobrazu – przekonuje Kunysz.
Jak słyszymy, temat jest więc obecnie zawieszony i na razie niewiele wskazuje na to, aby coś mogło się zmienić. – W przyszłości na pewno sytuacja się poprawi, ale teraz mamy sytuację patową – ocenia Kunysz. Szkoda tylko, że w tej sytuacji, jak zwykle, najbardziej ucierpią sami mieszkańcy.
Kamil Lech




4 Responses to "W centrum miasta brakuje stojaków na rowery"