
CZAJKOWA, MIELEC. Bardzo groźnie jest koło sklepu, ale też i koło szkoły.
Pędzące z ogromną prędkością pojazdy terroryzują mieszkańców spokojnej wsi Czajkowa. Samochody i motocykle jadą od strony Sarnowa w kierunku Jaślan i Grochowego. Na niebezpieczeństwo narażone są szczególnie dzieci, które uczęszczają do miejscowej szkoły. To samo mogą powiedzieć klienci jedynego sklepu w tej wsi.
Kierowców do szybszej jazdy zachęca przede wszystkim prosty przebieg drogi, który pozbawiony jest ograniczeń prędkości. Jedynym znakiem drogowym na tym odcinku jest ustawiona praktycznie na granicy lasu tablica z nazwą miejscowości i znakiem informującym o terenie zabudowanym, którą jednak słabo widać. Według mieszkańców Czajkowej poprawę bezpieczeństwa można uzyskać umieszczając na jezdni drogi progi zwalniające.
Andrzej Chrabąszcz, mieszkający w Czajkowej, radny powiatowy, uważa, że w okolicy sklepu należy wykonać przejście dla pieszych, a w odpowiedniej odległości od niego poprzeczne pasy wibracyjno-akustyczne. – Miejsce to dodatkowo powinno być oznakowane znakiem ograniczającym prędkość do 40 k/h – przekonuje Chrabąszcz. – Takie rozwiązanie funkcjonuje choćby na ul. Wojska Polskiego, na mieleckim osiedlu Mościska.
– Poprzeczne pasy wibracyjno-akustyczne wraz z ograniczeniem prędkości do 40 km/h należy zastosować również przy przejściu dla pieszych przy szkole. Dzięki temu znacznie poprawiłoby się bezpieczeństwo dzieci, na czym nam wszystkim zależy – dodaje.
Zarządca drogi, starosta Zbigniew Tymuła obiecuje interwencję. Wyklucza jednak usytuowanie pasów zwalniających, bo – jak twierdzi – nie pozwalają na to przepisy.


