W hali Podpromie zasiądzie 8 tys. widzów?

Budowa hali Podpromie rozpoczęła się w latach 70-tych, ale obiekt do użytku został oddany dokładnie 16 czerwca 2002 r. Obecnie może pomieścić maksymalnie 4 tys. 304 widzów. Fot. Wit Hadło
Budowa hali Podpromie rozpoczęła się w latach 70-tych, ale obiekt do użytku został oddany dokładnie 16 czerwca 2002 r. Obecnie może pomieścić maksymalnie 4 tys. 304 widzów. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Rozbudowa hali widowiskowo-sportowej Podpromie będzie bardziej opłacalne niż budowa nowej na os. Zwięczyca.

– Halę Podpromie można rozbudować nawet do Lisiej Góry – mówi prof. Stanisław Kuś, konstruktor i autor projektu hali widowiskowo-sportowej Podpromie. Obiekt został oddany do użytku stosunkowo niedawno, bo w 2002 roku, ale duże zainteresowanie meczami siatkówki Asseco Resovii zmusiło władze miasta do szukania rozwiązania problemu braku miejsc dla kibiców. Konstruktor hali mówi jasno: halę bez problemu można powiększyć. Jak bardzo? – Wszystko zależy od pieniędzy – mówi.

Do tej pory urzędnicy miejscy poważnie rozprawiali nad budową nowego obiektu sportowego. Jako miejsce dobre na tego typu inwestycję wskazywali tzw. Kaczerne na os. Zwięczyca. Jednak koszt budowy obiektu, który miałby pomieścić nawet 10 tys. widzów oszacowany został na poziomie ok. 100 mln zł. Miasto zaczęło szukać innego rozwiązania. Pojawił się pomysł powiększenia istniejącej już hali Podpromie. Taką możliwość potwierdza jej konstruktor.

– Ostatnio, chyba miesiąc temu, zgłosili się do mnie z Gdańska w sprawie hali Olivia, którą też projektowałem. Chcą ją rozbudować, żeby mieściło się w niej nie 4 tys. widzów, ale 10 tys. Poprojektowałem, policzyłem i stwierdziłem, że jest taka możliwość. Sprawa sprowadza się do tego, że obydwa obiekty, i ten w Gdańsku, i nasz w Rzeszowie, składają się z kilku segmentów, które można dołożyć w celu ich powiększenia – wyjaśnia prof. Stanisław Kuś.

Telebim na suficie
Hala Podpromie składa się z ok. 8-9 segmentów. Jak mówi profesor, można dołożyć do niej nawet kolejne 10, najlepiej w kierunku przeciwnym do biegu Wisłoka, czyli w stronę Bulwarów.

– Wszystko zależy od dobrego projektu. Problemem jest kwestia widoczności 24-metrowego boiska, które jest na hali. Przykładowo, w Alabamie Arenie pomyślano, że można wybudować halę na 100 tys. widzów, a problem widoczności rozwiązać ogromnym telewizorem (5x5m), który zawisł na dachu konstrukcji – opowiada profesor. – Tak naprawdę halę Podpromie można rozbudować nawet do Lisiej Góry – śmieje się.

Opcja rozbudowy hali będzie znacznie tańsza niż budowa nowego obiektu. Miasto wyliczyło, że powiększenie jej z 4,3 tys. widzów do 8 tys. będzie kosztowało ok. 20 mln zł. Być może uda się pozyskać środku unijne.

Problemem może okazać się jednak własność działek, bo te, które urzędników by interesowały, są w rękach prywatnych. Powiększenie obiektu będzie wiązało się też oczywiście z koniecznością zwiększenia liczby miejsc parkingowych i przebudową infrastruktury drogowej, bo o tym jak trudno dostać się na halę przy okazji meczów, wie każdy kibic. I każdy, kto mieszka w pobliżu.

Ewelina Nawrot

9 Responses to "W hali Podpromie zasiądzie 8 tys. widzów?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.