W Irlandii też popełniają błędy, ale je szybko naprawiają. W Polsce to niemożliwe

3.qxdW Irlandii przypadkowo zalegalizowano tysiące narkotyków. Ekstazy, ketamina, metaamfetamina czy grzybki halucynogenne to tylko niektóre z substancji, które w wyniku pomyłki stały się legalne. Wszystko przez decyzję Sądu Apelacyjnego, który orzekł, że ustawa antynarkotykowa z 1977 roku jest niezgodna z konstytucją, ponieważ dodawano do niej coraz to nowe substancje psychoaktywne, a artykuł 15. konstytucji stanowi, że tylko irlandzki parlament ma wyłączność na stanowienie prawa i żadne inne podmioty nie mogą go zmieniać.

Departament zdrowia wydał nawet w tej sprawie specjalne oświadczenie, stwierdzając, że posiadanie narkotyków, o których mowa była w przepisach, przestaje być przestępstwem. Rząd jednak natychmiast wziął się do pracy nad odkręceniem wpadki i uchwaleniem nowych przepisów. Parlament w ciągu jednego dnia napisał nowelizację, przyjął ją i od razu została podpisana przez prezydenta, w życie weszła zaś dzień później. Uzależnieni i dilerzy nie nacieszyli się wolnością zbyt długo. A u nas?

Co ustawa, to kolejny bubel, a nowelizacje rodzą się w bólach, bo są „żmudne i czasochłonne”. Przykładem może być choćby pakiet onkologiczny z „ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw” pełny niedoróbek, absurdów, dziwacznych rozwiązań. Takich, które utrudniają życie lekarzom, ale przede wszystkim – komplikują proces leczenia pacjentów. Czasami wręcz uniemożliwiają skorzystanie z opieki medycznej. Wielu pacjentów onkologicznych, którzy teoretycznie powinni być leczeni w trybie pakietu, szpitale w tej sytuacji wolą leczyć w ramach kontraktu niepakietowego. Na przykład – kobieta po biopsji, która potwierdza rak sutka, powinna jak najszybciej trafić na stół operacyjny. Ale według pakietu zbiera się w tej sprawie konsylium i koordynator zwraca uwagę, że biopsja powinna być gruboigłowa, a została wykonana cienkoigłowa. Aby pacjentka mogła być rozliczona w ramach pakietu – powinna przejść całą ścieżkę diagnostyczną raz jeszcze, inaczej nie da się tego rozliczyć. Efekt? Jest operowana poza pakietem. W ten sposób jednak limity (które obowiązują w części poza pakietem) szybko się wyczerpią. Dużo szybciej więc pacjenci będą spotykali z odmową wykonania planowej operacji czy zabiegu z powodu wyczerpania limitów niż w poprzednich latach, nie pod koniec października, ale w sierpniu.

W dodatku są inne niż nowotworowe choroby, na które też umierają tysiące Polaków czasami trudniejszą śmiercią niż w wyniku raka. Spychanie ich na boczny tor też nie jest zgodne z konstytucją i wymaga zmian. Musimy na nie poczekać jednak nie dzień czy dwa, ale lat kilka, żeby nie kilkanaście.

Redaktor Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.