W jaki sposób szpitale mogą wyjść z długów?

- Jako samorząd nie mamy możliwości oddłużania szpitali - mówi Stanisław Kruczek. Fot. Paweł Dubiel
– Jako samorząd nie mamy możliwości oddłużania szpitali – mówi Stanisław Kruczek. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Samorząd pokryje straty w wysokości tylko 41mln zł.

– Aktualna sytuacja finansowa w placówkach służby zdrowia jest trudna, ich zadłużenie wymagalne – którego termin spłaty minął – sięga 180 mln zł. Nie dzieje się jednak nic takiego, co mogłoby zagrażać bezpieczeństwu pacjentów – zapewnił na konferencji Stanisław Kruczek, członek zarządu Województwa Podkarpackiego odpowiedzialny za służbę zdrowia.

Wicemarszałek powiedział, że długi szpitali nie powstały z dnia na dzień, a są efektem zaniżonej wyceny większości wykonywanych procedur medycznych, limitów świadczeń narzuconych przez NFZ (liczby procedur, za których wykonanie NFZ płaci) i niepłacenie za zrealizowane przez szpitale nadwykonania, oprócz tych ratujących życie, albo płacenie za nie niepełnej wysokości 20-50 proc.).

– Działania podjęte przez ministra zdrowia (utworzenie sieci szpitali i plany zwiększenia nakładów na służbę zdrowia), samorząd (połączenie szpitali w Przemyślu i Rzeszowie, wprowadzenie planów naprawczych przez dyrektorów lecznic) nie budzą żadnych obaw, wprost przeciwnie – zapewniają stabilizację finansową wszystkich publicznych lecznic, a obawy opozycji w zakresie bezpieczeństwa pacjentów i funkcjonowania szpitali są nieuzasadnione – mówił wicemarszałek. I dodał, że gdyby NFZ wypłacił szpitalom wszystkie nadwykonania, placówki nie miałyby zadłużeń wymagalnych.

– NFZ tylko Klinicznemu Szpitalowi Wojewódzkiemu nr 2 w Rzeszowie zalega za pierwsze sześć miesięcy tego roku ponad 20 mln zł, czyli wykonał procedury i nie dostał za nie zapłaty. Niewypłacone nadwykonania od 2008 roku dla tego szpitala przekraczają kwotę jego zobowiązań wymagalnych, czyli ponad 80 mln zł. Gdyby nie to, placówka nie borykałaby się z takimi problemami jak teraz – mówi Kruczek.

Zamiast długu krótkoterminowego kredyt długoterminowy
W jaki sposób szpitale mogą wyjść z długów? Nie ma sposobu na proste oddłużenie szpitali. – Dlatego opracowaliśmy program restrukturyzacji zadłużenia poprzez kredyt długoletni. Chcemy też przekazać jeden z naszych szpitali Uniwersytetowi Rzeszowskiemu, co pozwoli sięgać po pieniądze także do ogólnopolskiej kasy. To racja stanu dla województwa. Jako samorząd jesteśmy gotowi do tego. Który szpital ma stać się szpitalem uniwersyteckim? Rozmowy wciąż trwają. W grę wchodzi KSW nr 1 lub nr 2 w Rzeszowie – mówi Stanisław Kruczek. Ze względu na trudną sytuację finansową placówek uniwersytet się waha. My rekomendujemy szpital przy ul Szopena, po pierwsze jest mniej zadłużony, po drugie można by na jego bazie wybudować nowoczesny szpital. Po 30 latach przerwy Rzeszów zasługuje na taki obiekt i on przejąłby funkcję szpitala uniwersyteckiego – mówi wicemarszałek.

Staraniem samorządu jest obecnie to, by szpitale nie zadłużały się bardziej. – Liczymy, że stanie się tak dzięki planowanemu, corocznemu wzrostowi środków na leczenie. Od lipca NFZ już zwiększył o 2 proc. liczbę punktów przyznawanym szpitalom. W październiku nastąpi kolejne 2 proc. zwiększenie. To pozwoli ustabilizować system, który będzie leczył coraz bardziej kompleksowo.

Anna Moraniec

13 Responses to "W jaki sposób szpitale mogą wyjść z długów?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.