W końcu sprawa się rypnie

Artur-getler1Od lat obserwuję z przerażeniem rosnący dług emerytalny. To woła o pomstę do nieba, jak kolejne ekipy zamiatają ten temat pod dywan. Przecież to oczywiste, że to się w końcu wywróci! I co wtedy będzie? Wyjdzie Pan Premier i powie “Sprawa się rypła, ale Polacy, nic się nie stało”.

Dług emerytalny powiększał się od lat, a teraz zaczął galopować i nie trzeba filozofa ani ekonomisty, żeby zrozumieć dlaczego. Uciekło z tego kraju jakieś 2 mln młodych ludzi. Niektórzy za granicą mieszkają na stałe, inni zjeżdżają tutaj na chwilę, wydać trochę funtów czy euro.

W każdym razie ci młodzi ludzie pokazali już Polsce gest Kozakiewicza i mieli do tego święte prawo, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie od nich wymagał, by przymierali głodem na polskiej zielonej wyspie.

Skąd tedy ZUS ma mieć pieniądze na emerytury, skoro tak wielu ludzi nie pracuje i nie opłaca składek? Mało tego, te osoby pracować już nie będą, bo pomimo że wielu z nich marzy, że jak się odkuje, to wróci do kraju, ale pytanie bez odpowiedzi to – do czego mają wracać?

Nie chcę zabawiać się w wyliczenia, ile odprowadziliby ci ludzie do budżetu i do ZUS-u, gdyby pozwolono im żyć godnie u siebie. Dokładnie drodzy Państwo, tym młodym ludziom nie pozwolono żyć w Polsce. To nie są uciekinierzy, to wygnańcy. Większość z nich nie zostawiłaby rodzinnych domów, bliskich, przyjaciół, czasem nawet dzieci, gdyby miała inny wybór. Tego wyboru im nie dano i dlatego to w tej chwili jest milion lub dwa straconych Polaków.

Tego deficytu nie odbudujemy, tego nie zamaskują rządowe zabiegi przy kolorowaniu wykresów i tabelek. Ten deficyt na długie lata zaciąży na budżecie i na emerytalnej dziurze. Polska elita pozwoliła, by ukradziono nam największy skarb, młodych ludzi. Dlatego już na długie lata tabelki i słupki nie zgodzą się rządzącym za największe skarby świata.

Co tu dużo mówić. Premierowi podpowiem tylko co zrobić, aby dotrzymać chociaż części obietnic. Aby rozwiązać problem głodu i bezrobocia, wystarczy, aby głodni zjedli bezrobotnych. Natomiast, aby Polska była zieloną wyspą, wystarczy ją w całości zalesić, ale koniecznie drzewami iglastymi, bo te nie gubią igieł w zimie i dzięki temu zielona wyspa utrzyma kolor dłużej.

Artur Getler

3 Responses to "W końcu sprawa się rypnie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.