
RZESZÓW, KRASNE. 23 października mieszkańcy gminy Krasne będą decydować w referendum o połączeniu z Rzeszowem.
Emocje sięgają zenitu, bo już niebawem, w niedzielę, 23 października, odbędzie się referendum w Krasnem. Wśród mieszkańców nie brakuje zwolenników, jak i przeciwników przyłączenia gminy do stolicy woj. podkarpackiego. Kiedy władze Rzeszowa mówią o korzyściach, w Krasnym prężnie działa inicjatywa pod hasłem: „Krasne w to nie wchodzi”.
Referendum w Krasnem odbędzie się na wniosek grupy mieszkańców, którzy walczą o przyłączenie ich terenów do Rzeszowa. Według nich, konsultacje społeczne przeprowadzone w tej sprawie nie odzwierciedliły prawdziwego stanowiska mieszkańców. Przypomnijmy, że w konsultacjach wzięło udział 3328 osób uprawnionych do głosowania, z czego przeciwnych przyłączeniu były 2852 osoby, co stanowi ponad 85 proc. mieszkańców. Pomimo tego inicjatorzy referendum lokalnego złożyli w gminie wniosek o jego zorganizowanie. Ostatecznie radni zadecydowali, że referendum nie będzie. Grupa inicjatywna nie dała za wygraną i zaskarżyła uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, a ten ją unieważnił. Gmina odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który prawomocnym wyrokiem nakazał je rozpisać.
Referendum podzieliło mieszkańców
Mieszkańcy podzielili się na zwolenników i przeciwników przyłączenia gminy Krasne do Rzeszowa. Jedni obawiają się zmian, wyższych podatków i wolą pozostać na swoim, tak jak w przypadku pana Mariana. – Na starość nie potrzebuję zmian. Wolę być częścią spokojnej wsi niż miasta. Podobne zdanie mają moi sąsiedzi – wyjaśnia Czytelnik. Zwolennicy chcą przyłączenia. – Być może powstaną tu jakieś inwestycje, coś więcej się podzieje niż dotychczas – mówi.
Swoich obaw nie ukrywa wójt gminy Wilhelm Woźniak. – Mieszkańcy po przyłączeniu mogą tylko stracić. Na pytanie, co się może zmienić, odpowiada: – Zmieni się wiele, na pewno podatki będą wyższe. Pokazaliśmy to w naszych zestawieniach, gdzie porównaliśmy podatki na podstawie uchwał obu rad – miasta Rzeszowa i gminy Krasne. Należy także dodać, że Rzeszów jest mocno zadłużony. W przeliczeniu na jednego mieszkańca zadłużenie jest niemalże siedemnastokrotnie wyższe niż u nas. Co więcej, planowane są obwodnice Rzeszowa, oznacza to, że znajdujące się w pobliżu działki mocno stracą na wartości, bo kto będzie chciał się tam budować i je kupować? – pyta. – Po drugie, po przyłączeniu działki automatycznie nie zostaną odrolnione, co oznacza, że od razu nie staną się budowlanymi, gdyż najpierw muszą zostać spełnione wszystkie wymogi, co również wiąże się z kosztami. Po trzecie, mamy wszystko, czego nam potrzeba: własne ujęcie wody, szkoły i placówki kultury w każdej miejscowości, także drogi mamy w większości odremontowane. Mamy również plany inwestycyjne na kilkadziesiąt milionów złotych na najbliższe lata – mówi.
O tym, czy gmina Krasne stanie się częścią Rzeszowa, zadecydują mieszkańcy. Jednak aby referendum było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 30 proc. uprawnionych do głosowania. Ostateczna decyzja będzie należała do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Agata Flak



26 Responses to "W Krasnem wrze przed referendum"