W Lublinie będzie ciekawie

Maciej Kuciapa jeszcze przed rokiem bronił barw KMŻ Lublin. W Wielkanocny Poniedziałek wraz z drużyną PGE Marmy Rzeszów będzie walczył z „Koziołkami” o kolejne ligowe punkty. Fot. Wit Hadło
Maciej Kuciapa jeszcze przed rokiem bronił barw KMŻ Lublin. W Wielkanocny Poniedziałek wraz z drużyną PGE Marmy Rzeszów będzie walczył z „Koziołkami” o kolejne ligowe punkty. Fot. Wit Hadło

NICE PLŻ. Maciej Kuciapa o ponownym starcie w PGE Marmie Rzeszów, współpracy z Kenni Larsenem i najbliższym meczu w Poniedziałek Wielkanocny.

Maciej Kuciapa po rocznej przerwie ponownie wystąpił w meczu ligowym w barwach PGE Marmy Rzeszów. W starciu z Orłem Łódź zdobył on 11 punktów i bonusa. – Cieszę się przede wszystkim ze zwycięstwa, ale również i ze swojej zdobyczy punktowej – mówi.

– Twój powrót do Rzeszowa wypadł całkiem nieźle. Była trema przed ponownym startem w barwach PGE Marmy?
– Bardzo zależało nam na tym, aby ten pierwszy mecz wygrać, zwłaszcza że był to pojedynek przed naszą publicznością. Udało się, więc mamy się z czego cieszyć. Oby tak dalej.

– W środkowej części meczu miałeś małe problemy, bowiem mijałeś linię mety jako drugi i trzeci. Czym to było spowodowane?
– Nie ukrywam, że mieliśmy lekki przestój w środkowej fazie zawodów spowodowany przerwą na wyjazd karetki do szpitala. To nas wytrąciło z rytmu, z przygotowania motocykli do kolejnych biegów. Na szczęście jednak szybka korekta pozwoliła nad tym wszystkim zapanować i końcówka meczu była już dobra.

– W meczu z Orłem jeździłeś w parze z Kenni Larsenem, który okazał się najlepszym zawodnikiem PGE Marmy. Jak Ci się układa współpraca z Duńczykiem?
– Myślę, że jeszcze musimy się dotrzeć. To był dopiero pierwszy mecz. Wprawdzie trenowaliśmy razem, jeździliśmy wspólnie w parze, ale potrzebujemy jeszcze tej wspólnej jazdy, żeby tylko spojrzeć na siebie w czasie biegu i zrozumieć się.

– W Poniedziałek Wielkanocny (godz. 15.30) PGE Marmę czeka mecz w Lublinie. Czujecie się faworytem „Derbów Wschodu”, w których po obu stronach nie będzie brakować rzeszowskich akcentów?
– Trudno powiedzieć, czy będziemy faworytem. Na pewno będziemy walczyć o jak najlepszy wynik, łącznie z naszym zwycięstwem. Będziemy robić wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Po stronie Lublina wystartują zawodnicy, którzy startowali kiedyś w barwach Rzeszowa (Lampart, Woodward, Watt – przyp. red.). Z kolei ja i Paweł Miesiąc jeszcze w tamtym sezonie jeździliśmy w Lublinie. Zapowiada ciekawy mecz i dobre ściganie.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.