
MIELEC. Oszczędny urząd nie przekłada się na jego pracę – uważa prezydent.
Przez lata mielecki magistrat uchodził za najtańszy w utrzymaniu urząd w kraju. Zdaniem poprzednich władz miasta, nie miało to wpływu na jakość świadczonych usług. Zdaniem obecnego prezydenta Daniela Kozdęby, jest inaczej: – Cieszyłbym się, gdybym miał oszczędny urząd, który jednocześnie działa w jak najbardziej efektywny sposób. Niestety, tak nie jest – przekonuje i zapowiada zatrudnienie nowych urzędników.
Pytani przez nas mielczanie jak jeden mąż popierali politykę taniego urzędu. Uznawali ją za oczywistość. Z podobnego założenia wychodził również poprzedni prezydent Janusz Chodorowski, przekonując, że nie o samo oszczędzanie chodzi: – Urzędników moglibyśmy zatrudniać drugie tyle, podnieść im pensje. Pewnie nikt by tego nawet nie zauważył. Ale byłoby to kosztem inwestycji. A to, przynajmniej dla mnie, jest nie do przyjęcia – mówił.
Kozdęba: – Petenci stoją w kolejkach i bardzo się denerwują
Wraz z nadejściem nowej władzy w Mielcu zmieniło się i to zasadniczo, podejście do administracji: – Okazuje się, że urzędy miast o porównywalnej do nas wielkości zatrudniają minimum po 160 osób, my natomiast – 119. Cieszyłbym się, gdybym miał najtańszy w utrzymaniu urząd w Polsce, ale który jednocześnie działałby w jak najbardziej efektywny sposób. Niestety, tak nie jest – twierdzi w rozmowie z nami prezydent Daniel Kozdęba.
Jego zdaniem, wzmocnienia wymagają przede wszystkim te komórki magistratu, które zajmują się pozyskiwaniem funduszu zewnętrznych i ewidencją mieszkańców. – Nie ma innego ruchu – przekonuje Kozdęba. – Tutaj ludzie stoją w kolejkach i bardzo się denerwują. Dlatego musimy mieć więcej ludzi do obsługi. Jest ich zdecydowanie za mało, a mieszkańcy będą nas rozliczać z tego, co zrobiliśmy. A więc jeżeli słyszę radnych, którzy krytykują kadrowe wzmocnienie magistratu, to w mojej ocenie nie przysiedli do tematu – ironizuje.
Czyli Urząd Miejski zwiększy zatrudnienie? – dopytujemy. – Zdecydowanie tak i będę tego bronił – zaznacza prezydent. – Nie potrafię powiedzieć, ile osób przyjmiemy do pracy. Najważniejsze dla nas jest spełnianie potrzeb, jakie stawiają przed nami mieszkańcy. A ludzie oczekują od nas przede wszystkim rzetelnie wykonanej roboty. Tymczasem dziś pracę, którą wykonuje tutaj jeden urzędnik, w innych tego typu magistratach realizują co najmniej 4 osoby. Nie mogę do takich rzeczy dopuszczać, bo to odbywa się kosztem jakości pracy.
Paweł Galek



2 Responses to "W magistracie znacznie wzrośnie liczba urzędników"