
Budowa obozu wojsk amerykańskich na lotnisku w Mielcu posuwa się do przodu. Są tam już namioty, kontenery i sprzęt wojskowy. W ostatnim czasie wylądowały również potężne śmigłowce Chinook. W związku z całą sytuacją prezydent miasta, Jacek Wiśniewski wyraził zgodę na czasową zmianę organizacji ruchu na ul. Lotniskowej. Teren patrolują żołnierze z długą bronią. Część ogrodzenia lotniska zasłonięto.
Przerzut amerykańskich wojsk do Polski z wykorzystaniem lotniska w Jasionce, trwa już od ponad tygodnia. Na Podkarpacie ma trafić 1700 żołnierzy. Na początku zameldowało się w naszym regionie kilkuset komandosów. Cała sytuacja ma związek z gromadzeniem się wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą i prawdopodobną inwazją na ten kraj.
Jednym z miejsc tymczasowego stacjonowania Amerykanów na Podkarpaciu będzie lotnisko w Mielcu. Na taki scenariusz wskazuje przede wszystkim to, że od kilku dni trwa tam budowa bazy militarnej. Pojawiły się tam namioty typu NS, które mają funkcję mieszkalną i można z nich korzystać w trudnych warunkach pogodowych. W innej części mieleckiego lotniska stoją kontenery i długi rząd dużych pojazdów (prawdopodobnie cystern). W ostatnim czasie dotarł tam konwój kilkudziesięciu ciężarówek ze sprzętem wojskowym. Na płycie lotniska wylądowały również cztery śmigłowce Chinook. To potężne maszyny o długości 30 m i dwóch śmigłach, które wykorzystuje się głównie do transportu żołnierzy. Lądowały także śmigłowce Black Hawk, należące do armii USA, w tym śmigłowce zabezpieczenia medycznego. Nieoficjalnie mówi się, że niebawem może w tym miejscu stacjonować nawet kilkadziesiąt tego typu maszyn. Wg innych nieoficjalnych informacji, drugim tymczasowym miejscem stacjonowania amerykańskich wojsk na Podkarpaciu będzie teren poligonu w Nowej Dębie. Póki co, są to jednak tylko spekulacje. nPrzerzut amerykańskich wojsk do Polski z wykorzystaniem lotniska w Jasionce, trwa już od ponad tygodnia. Na Podkarpacie ma trafić 1700 żołnierzy. Na początku zameldowało się w naszym regionie kilkuset komandosów. Cała sytuacja ma związek z gromadzeniem się wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą i prawdopodobną inwazją na ten kraj.
Jednym z miejsc tymczasowego stacjonowania Amerykanów na Podkarpaciu będzie lotnisko w Mielcu. Na taki scenariusz wskazuje przede wszystkim to, że od kilku dni trwa tam budowa bazy militarnej. Pojawiły się tam namioty typu NS, które mają funkcję mieszkalną i można z nich korzystać w trudnych warunkach pogodowych. W innej części mieleckiego lotniska stoją kontenery i długi rząd dużych pojazdów (prawdopodobnie cystern). W ostatnim czasie dotarł tam konwój kilkudziesięciu ciężarówek ze sprzętem wojskowym. Na płycie lotniska wylądowały również cztery śmigłowce Chinook. To potężne maszyny o długości 30 m i dwóch śmigłach, które wykorzystuje się głównie do transportu żołnierzy. Lądowały także śmigłowce Black Hawk, należące do armii USA, w tym śmigłowce zabezpieczenia medycznego. Nieoficjalnie mówi się, że niebawem może w tym miejscu stacjonować nawet kilkadziesiąt tego typu maszyn. Wg innych nieoficjalnych informacji, drugim tymczasowym miejscem stacjonowania amerykańskich wojsk na Podkarpaciu będzie teren poligonu w Nowej Dębie. Póki co, są to jednak tylko spekulacje.
Paweł Galek



4 Responses to "W Mielcu rośnie amerykańska baza"