W mieleckim szpitalu brakuje pielęgniarek

Praca nie tylko mieleckich pielęgniarek do łatwych nie należy. Ich zarobki też nie rzucająca na kolana. Fot. Paweł Galek
Praca nie tylko mieleckich pielęgniarek do łatwych nie należy. Ich zarobki też nie rzucająca na kolana. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Niskie zarobki zniechęcają je do pracy z pacjentami.

Wbrew panującej opinii, pielęgniarek w Szpitalu Powiatowym w Mielcu jest zbyt mało i z każdym rokiem ich ubywa. Co gorsza, nie bardzo widać chętne, które by chciały uzupełnić wakaty. Powód? Niskie zarobki. Nowa dyrektor lecznicy, Ewa Korpanty, nie kryje, że czyni starania, aby w brakujące miejsca zatrudnić opiekunów medycznych.

Bożena Wiśniewska jest pielęgniarką z niemałym stażem. Aktywnie działa również w szpitalnych związkach zawodowych: Sierpień 80 i ZZ Pielęgniarek i Położnych. I jak mówi, od ponad 20 lat słyszy jedno: nie ma pieniędzy na podwyżki dla pracowników, bo trzeba zaciskać pasa, bo pacjenci nie będą mieli za co jeść, bo trzeba robić remonty itd., itp.

„Już tego nie słucham, bo wiem co usłyszę”
– Co rusz było jakieś tłumaczenie. Powiem szczerze, że już tego nie słucham, bo wiem co usłyszę – mówiła na forum Rady Powiatu. – Bywały lata, że waliłyśmy głową w mur, chciałyśmy go przebić. I nie tylko tutaj, chodziłyśmy wszędzie, pukałyśmy do wszystkich drzwi i krzyczałyśmy gdzie się dało, że jest źle. Traktowano nas… Mówiono, że jesteśmy personelem średnim, jest nas dużo, a więc każda podwyżka dla nas wiąże się z kosztami.

– Byłyśmy cierpliwe, bo strajków z naszej strony było niewiele. Raz dostałyśmy 16 zł brutto podwyżki. To było upokorzenie. Dziś dalej słyszymy, że dalej mamy czekać i uzbroić się w cierpliwość. Tymczasem słyszę, że przez te lata, kiedy siedziałyśmy cicho, jedna grupa zawodowa (prawdopodobnie chodzi o lekarzy – przyp. red.) finansowo „rosła” – dodała.

Ewa Korpanty, nowa dyrektor mieleckiego szpitala, podkreśla, że zdaje sobie sprawę z sytuacji pielęgniarek. – Ich wynagrodzenia są poniżej tych, które są w sąsiednich szpitalach – przekonuje. – Przyzwyczailiśmy się, że pielęgniarek jest dużo, a to jest nieprawda. Wiele z nich jest już w pięknym wieku balzakowskim i niedługo będzie ich brakowało. Dlatego już teraz czynimy starania, aby na brakujące miejsca móc zatrudniać opiekunów medycznych.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.