
Powraca temat przywrócenia niedziel handlowych w Polsce. Takiego rozwiązania domaga się środowisko pracodawców będące stroną Rady Dialogu Społecznego. Jak wskazują jego przedstawiciele, dzięki temu uda się ochronić wiele miejsc pracy i pobudzić gospodarkę.
Spadek PKB o co najmniej 6 proc., likwidacja etatów pracy i rozwój szarej strefy – niestety taki efekt może przynieść kryzys gospodarczy spowodowany pandemią koronawirusa. W związku z tym, środowisko pracodawców w forum Rady Dialogu Społecznego przygotowało projekt tymczasowego zawieszenia zakazu handlu w niedzielę na okres zagrożenia epidemicznego oraz w okresie 180 dni po jego odwołaniu. W ocenie przedsiębiorców, dzięki temu udałoby się zachować część miejsc pracy, ożywić gospodarkę oraz pozytywnie wpłynąć na kwestie zdrowotne. Możliwość zrobienia zakupów przez 7 a nie 6 dni to mniejsze natężenie klientów w sklepach czy dyskontach.
Jeszcze w maju Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, proponowała zamrożenie zakazu handlu, podobnie jak i Konfederacja Lewiatan. Dotychczas niewiele z tego wynikło, lecz teraz, w obliczu pogłębiających się problemów gospodarczych, wydaje się, że projekt ustawy wreszcie może zostać potraktowany poważnie. – Chcemy wdrożyć pilotażowy program dotyczący tymczasowego zawieszenia zakazu handlu, a nie całkowicie uchylić funkcjonujące przepisy – mówi „Super Nowościom” Arkadiusz Pączka, sekretarz Rady Dialogu Społecznego z ramienia Pracodawców RP. – Trwałby on przez okres jednego roku i w jego trakcie środowiska pracodawców, związkowcy oraz przedstawiciele rządu mogliby monitorować jego konsekwencje. Takie rozwiązanie to wiele plusów dla gospodarki i społeczeństwa – dodaje. Program miałby obowiązywać przez cztery niedziele w miesiącu. Środowiskom pracodawców zależy na dialogu ze związkami zawodowymi.
Kamil Lech


