
ŚWIAT. Muzułmanie protestują przeciw „Charlie Hebdo”.
Tysiące muzułmanów na całym świecie protestuje przeciwko działalności satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”.
W ostatnim numerze pisma ponownie pojawiły się karykatury Mahometa. Tygodnik przedstawił proroka ze łzą w oku i tabliczką z napisem „Jestem Charlie” (Je suis Charlie) – hasłem, pod jakim manifestowano we Francji przeciwko zamachowi na redakcję tygodnika, w którym zginęło 12 osób. Po tej ostatniej publikacji doszło do protestów w świecie islamskim.
Do najtragiczniejszych w skutkach protestów doszło w Nigrze. W rezultacie antychrześcijańskich i antyfrancuskich zamieszek i starć z policją w tym saharyjskim kraju łączna liczba śmiertelnych ofiar wzrosła do 10, spłonęło kilkadziesiąt kościołów, podpalono chrześcijańską szkołę i sierociniec. Rannych zostało ok. 200 osób. Chrześcijanie – w większości protestanci – stanowią mniej niż jeden procent mieszkańców Nigru, dawnej kolonii francuskiej. Muzułmanie stanowią ok. 98 proc.
Kilka dni trwały także protesty w Pakistanie. „Nie jesteśmy Charlie”, „Śmierć świętokradcom” – krzyczeli uczestnicy manifestacji przeciwko francuskiemu pismu. Spłonęły francuskie flagi, a uczestnicy jednego z protestów złożyli nawet hołd terrorystom, którzy przeprowadzili zamachy w Paryżu. Największa z manifestacji miała miejsce w Lahore, gdzie na ulice wyszło ponad 10 tys. osób.
„Charlie Hebdo” publikował karykatury nie tylko Mahometa, lecz także duchownych i symboli innych religii. Za obrażanie uczuć innych ludzi skrytykował francuską gazetę nawet papież Franciszek. – Każda religia ma swoją godność. Nie można prowokować i obrażać wiary innych osób albo robić sobie żartów z religii – powiedział w zeszłym tygodniu o „CH”.
Goscniedzielny.pl/ps



One Response to "W Nigrze spłonęło kilkadziesiąt kościołów"