
RZESZÓW. Nowoczesny aparat angiograficzny dwupłaszczyznowy, dedykowany jest do zabiegów na mózgu, leczenia centralnego układu nerwowego.
Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 pozyskał aparat (jeden z trzech w Polsce) zakupiony do pilotażowego programu leczenia udarów. – Dzięki temu, że nowy aparat ma dwie lampy do obrazowania, jednocześnie w dwóch płaszczyznach, możemy bardzo precyzyjnie nawigować w naczyniach mózgowych. Drugim plusem jest to, że bez utraty jakości obrazu możemy znacznie zmniejszyć dawkę promieniowania. To ważne i dla pacjenta, i personelu, bo zabieg odbywa się cały czas pod kontrolą promieniowania rentgenowskiego – mówi dr Jarosław Homa, kierownik Pracowni Radiologii Zabiegowej w lecznicy.
– Ostatnio najważniejszym schorzeniem, które możemy leczyć dzięki niemu jest udar niedokrwienny mózgu, czyli brak zaopatrzenia w krew mózgowia spowodowany zamknięciem dużego naczynia – mówi dr Homa.
Dzięki metodzie radiologii zabiegowej, lekarz pod kontrolą promieniowania rentgenowskiego wprowadza różnego rodzaju cewniki do naczyń mózgowych, usuwa skrzeplinę i przywraca prawidłowe krążenie krwi w mózgowiu. Ze względu jednak na okno terapeutyczne (jego zastosowanie możliwe jest do 6 godzin od wystąpienia pierwszych objawów udaru) jedynie u 10 proc. pacjentów z udarem można zastosować trombektomię mechaniczną. – Ważne jest poinformowanie społeczeństwa, że w przypadku udaru trzeba jak najszybciej dostać się do odpowiedniej pracowni – mówi lekarz. Bo przy udarze liczy się każda minuta. 4,5 godziny od pierwszych objawów można zastosować leczenie farmakologiczne – dodaje.
Jak długo może trwać zabieg usuwania mechanicznego skrzepliny w mózgu? – W zależności od tego jak szybko dostaniemy się do miejsca, w którym jest skrzep, od jego twardości, zabieg może trwać od kilkunastu minut do kilku godzin – wyjaśnia dr Homa.
Masz objawy udaru, dzwoń po karetkę
Jakie są objawy udaru? Jeżeli czujemy, że mamy zaburzenia orientacji, pamięci, widzenia, równowagi, mowy, bądź połykania, dwojenie obrazu, jednostronne wykrzywienie twarzy, osłabienia lub drętwienia kończyn po jednej stronie ciała lub widzimy, że komuś z domowników nagle wypadła szklanka, opada mu jeden kącik ust, ma bełkotliwą mowę, dzwońmy po karetkę, mówiąc dyspozytorowi, że mamy podejrzenie udaru – tłumaczy lekarz.

Udar jest trzecią w kolejności przyczyną śmierci lub kalectwa. Średnio na Podkarpaciu 4700 pacjentów doznaje udaru mózgu. W samym Rzeszowie ok. 1000, z czego połowa jest hospitalizowana w KSW nr 2. Dzięki uruchomieniu programu pilotażowego poprawiła się dostępność do tej formy terapii wśród pacjentów. W tym roku wykonano 130 trombektomii. Od 2012 r., kiedy po raz pierwszy zastosowano tę metodę w Rzeszowie – 260. Nowy aparat pozwoli na jeszcze bezpieczniejsze wykonywanie tych małoinwazyjnych zabiegów, mogących ratować życie lub chronić od ciężkiej niepełnosprawności. Czynniki ryzyka udaru mózgu można podzielić na dwie grupy: takie na które nie mamy wpływu (wiek, płeć, predyspozycje rodzinne); takie, na które możemy wpływać lub starać się im zapobiegać (nadciśnienie tętnicze, choroby serca, zaburzenia gospodarki lipidowej, cukrzyca oraz palenie papierosów i nadużywanie alkoholu, otyłość).
KSW nr 2 w Rzeszowie jest jedyną placówką w regionie, jedną z 10 placówek w kraju, prowadzącą pilotażowy program leczenia udarów niedokrwiennych metodą trombektomii mechanicznej.
Anna Moraniec



4 Responses to "W nowatorski sposób minimalizują skutki udaru mózgu"